Minister sprawiedliwości komentuje weto Nawrockiego. "Będziemy ponosić konsekwencje"
- Z ubolewaniem witam kolejne weto prezydenta. Obawiam się, że to będzie taki styl jego pracy - powiedział w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Odniósł się tym samym do decyzji Karola Nawrockiego o zawetowaniu nowelizacji ustawy "lex Kamilek".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany zakładała nowelizacja ustawy 'lex Kamilek'.
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację.
- Co krytykuje rzeczniczka praw dziecka w nowelizacji ustawy.
Nowelizacja ustawy "lex Kamilek". Żurek reaguje na weto Nawrockiego
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział w piątek, że będzie chciał spotkać się z prezydentem Karolem Nawrockim bądź z jego otoczeniem w celu znalezienia kompromisu w sprawie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich, znanej jako "lex Kamilek". - Obawiam się, że to będzie taki styl pracy prezydenta. Każda ustawa, która ma ułatwić coś obywatelom, poprawić to, co nasi poprzednicy źle przyjęli, ona będzie wetowana. Takie będziemy ponosić konsekwencje - powiedział szef MS podczas rozmowy z dziennikarzami w Gdańsku.
Zawetowana przez prezydenta nowelizacja ustawy zakładała m.in., że szkoły nie będą wymagały od rodziców i opiekunów zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej. Nowela znosiła obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje.
Krytyka nowelizacji ustawy "lex Kamilek". W sprawie reagowała rzeczniczka praw dziecka
Zapytany o to, czy na decyzję prezydenta mogło wpłynąć negatywne zaopiniowanie noweli przez rzeczniczkę praw dziecka Monikę Hornę-Cieślak, Żurek odparł, że "nie podziela jej stanowiska". - Oczywiście rzecznik (red. praw dziecka) ma swoją rolę, to znaczy ta ostrożność pani rzecznik, moim zdaniem, jest zbyt daleko posunięta. Ma do tego pełne prawo, natomiast to, co chcieliśmy przyjąć, miało swoje uzasadnienie moim zdaniem i racjonalizowało tę sytuację - podkreślił minister. - Ja oczywiście nie opuszczam rąk. Zaraz po powrocie do swojego gabinetu zarządzę spotkanie, tak żebyśmy porozmawiali z rzecznik praw dziecka oraz z prezydentem, czy z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta i być może spróbowali znaleźć jakiś kompromis - zapowiedział.
Rzeczniczka Praw Dziecka krytykując zapisy ustawy podkreślała m.in., że osoby skazane za przestępstwa seksualne bądź za np. zabójstwo, handel ludźmi będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET