Mocne słowa Tuska o Nawrockim. Zapowiada "twardą konfrontację"
- Nie mam żadnych wątpliwości, że niestety po 1 czerwca kolejny prezydent postanawia igrać z konstytucją i interpretować ją w sposób niewłaściwy - mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej. - Prezydent Nawrocki wetuje z niezwykłym impetem. Blokuje nawet tak oczywiste sprawy, jak powołanie parku narodowego - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obawy wyraził Donald Tusk w związku z prezydenturą Nawrockiego.
- Dlaczego Tusk krytycznie ocenia pierwsze 100 dni prezydentury Nawrockiego.
- Co Donald Tusk powiedział na temat Zbigniewa Ziobry i jego działań.
Tusk uderza w Nawrockiego. "Mowy nie ma"
- To jest bardzo niepokojące. To będzie oznaczało bardzo twardą konfrontację w tej sprawie. Moim zadaniem jako premiera jest pilnowanie porządku konstytucyjnego. Tutaj nie cofnę się nawet o milimetr. Mowy nie ma. Bardzo źle się dzieje, że prezydent Nawrocki postanowił rozpocząć swoją prezydenturę od takich samych gier i podstępów jak jego poprzednik - mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.
- Nie jestem zaskoczony, ale jest mi przykro, że kolejny raz będziemy mieli prezydenta, który nie czuje się strażnikiem konstytucji, tylko jej gwałcicielem - dodał szef polskiego rządu.
100 dni Nawrockiego. "Nie cieszyłbym się na miejscu prezydenta"
W piątek mija 100 dni prezydentury Karola Nawrockiego. O to, jak ocenia ten czas, został zapytany premier Donald Tusk. - Oceniam krytycznie z oczywistych względów. Wetuje z niezwykłym impetem. Blokuje nawet tak oczywiste sprawy, jak powołanie parku narodowego - odpowiedział.
- Wiem, że 50 proc. Polaków pozytywnie ocenia [Nawrockiego], czytałem sondaże. Na miejscu prezydenta Nawrockiego nie cieszyłbym się z tej skali poparcia. Jak spojrzymy, jakie poparcie po pierwszych 100 dniach miał pan Duda, prezydent Komorowski, nie mówię już o prezydencie Kwaśniewskim, to nie jest to jakiś imponujący wskaźnik - dodał.
Tusk ostro o Ziobrze: okazał się zwykłym tchórzem
Podczas konferencji prasowej Tusk odniósł się również do sprawy Zbigniewa Ziobry. - Jest wezwanie, a były minister sprawiedliwości ucieka. Chowa się u Orbana w Budapeszcie, narażając nasze relacje z Węgrami, które i tak nie są w najlepszym stanie. Już lepiej, gdyby na Białoruś pojechał. Tak skończy prawdopodobnie - tam obok sędziego Szmydta. Tam będzie bezpieczny, bo Łukaszenko raczej nie przegra "wyborów" - powiedział szef polskiego rządu.
- Pozostaje niesmak. Pan Ziobro nie tylko lekceważy polskie państwo i prawo, ale po prostu okazał się zwykłym tchórzem - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET