Nawrocki kazał Tuskowi czekać. Premier siedział sam przez kilka minut
Rozpoczęło się spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Wcześniej dziennikarze uchwycili, jak premier przez kilka minut czekał na prezydenta, który pojawił się w wyznaczonym pomieszczeniu Pałacu dopiero po godz. 12.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne tematy spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem.
- Dlaczego premier musiał czekać na prezydenta przed spotkaniem.
- Co powiedział Tusk na temat współpracy z prezydentem Nawrockim.
Spotkanie Nawrocki-Tusk. Premier czekał na prezydenta
W czwartek po godz. 12 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska. Głównym tematem ma być sytuacja dotycząca Ukrainy. Do rozmowy dochodzi dzień przed spotkaniem Donalda Trumpa i Władimira Putina.
Tusk dotarł na to spotkanie nieco wcześniej, ale nie rozpoczęło się ono punktualnie. Premier musiał poczekać na swojego rozmówcę, który nie przywitał go przed Pałacem. Kamery i aparaty fotoreporterów uchwyciły kilkuminutową scenę, jak szef rządu siedzi samotnie w pomieszczeniu przejściowym, w którym zwykle fotografowani są prezydent i jego goście. Nawrocki przyszedł tam dopiero po kilku minutach.
Spotkanie Nawrocki-Tusk. Co mówił premier?
O propozycji spotkania z prezydentem Nawrockim na środowej konferencji prasowej mówił szef rządu. - Zaproponowałem Kancelarii Prezydenta, że choćby jutro moglibyśmy się spotkać i porozmawiać, podsumować to, co się dzieje w tej chwili na froncie ukraińskim i w tych negocjacjach z udziałem różnych państw - powiedział.
Tusk zapewnił, że niezależnie od tego, co Nawrocki o nim myśli, to "w sprawach bezpieczeństwa, polityki zagranicznej, wojny i pokoju" muszą ze sobą współpracować. Jak wskazywał, konstytucyjnym zadaniem rządu jest prowadzenie polityki zagranicznej, a prezydent - wtedy, kiedy reprezentuje Polskę - powinien prezentować stanowisko wypracowane przez rząd.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET