Nawrocki nie poleciał do Waszyngtonu. Czarnek zaskakuje: "Bardzo dobrze"
- Pan prezydent Nawrocki nie zapisuje się do koalicji chętnych do wysłania wojsk do Ukrainy i z tego powodu bardzo dobrze, że go tam nie było - mówił o nieobecności głowy polskiego państwa na rozmowach w Waszyngtonie Przemysław Czarnek. W rozmowie z Telewizją Republika poseł PiS uderzył też w Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zdaniem Przemysława Czarnka Donald Tusk nie brał udziału w spotkaniu w Waszyngtonie.
- Co poseł PiS sądzi o stosunkach Polski z USA i Ukrainą.
- Dlaczego Czarnek cieszy się z nieobecności przedstawiciela Polski w Waszyngtonie.
Czarnek: dobrze, że Nawrockiego nie było w Waszyngtonie
W Polsce trwa dyskusja, dlaczego na spotkaniu Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim i innymi europejskimi przywódcami nie było delegacji z naszego kraju. Strona rządowa oraz Pałac Prezydencki przerzucają się nawzajem oskarżeniami i obarczając drugą stronę odpowiedzialnością za niewykorzystanie szansy na nasza obecność przy stole negocjacyjnym, gdzie - jak twierdzi duża cześć ekspertów - ważą się losy Europy, a zwłaszcza naszego regionu.
Swoje spojrzenie na tę kwestię zaprezentował we wtorek Przemysław Czarnek. Poseł PiS w rozmowie z Telewizją Republika. Jego zdaniem Donalda Tuska nie było tam z dwóch powodów. - Po pierwsze, nie mógł tam być dlatego, że Trump dokładnie wie, kim jest Tusk. Przypomnijmy te słowa: "nie będzie 500 milionów Europejczyków prosić 300 milionów Amerykanów, żeby bronili nas przed 140 milionami Rosjan", więc Trump na pewno nie chce go widzieć siebie - ocenił.
Czarnek wspomniał także o "wcześniejszym obrażaniu prezydenta USA przez Tuska". - Przecież ten człowiek postawił wszystko na jedną kartę, będąc przekonanym, że wygra Kamala Harris, a nie Donald Trump i będąc przekonanym, że wygra Rafał Trzaskowski, a nie Karol Nawrocki - dodał. Jako drugi powód wymienił rzekomą niechęć kanclerza Niemiec Friedricha Merza do polskiego premiera.
Zapytany zaś o absencję Karola Nawrockiego polityk PiS odparł, że gdyby był doradcą prezydenta, to "nie wie, czy doradziłby mu, żeby w ogóle tam był". - Prezydent Nawrocki nie zapisuje się do koalicji chętnych do wysłania wojsk do Ukrainy i z tego powodu bardzo dobrze, że go tam nie było - przekonywał Czarnek. Uderzył także w prezydenta Ukrainy, mówiąc, że "nie szanuje on Polski i wielokrotnie dał temu wyraz".
Źródło: Radio ZET/TV Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET