`

Nawrocki reaguje na plan Trumpa. Prezydent zwrócił uwagę na jeden warunek

2 min. czytania
22.11.2025 11:06
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do doniesień o amerykańskim planie pokojowym dla Rosji i Ukrainy. Podkreślił, że agresorem pozostaje Federacja Rosyjska, a decydujący głos w rozmowach musi należeć do Ukrainy.

fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko zajmuje prezydent Karol Nawrocki wobec planów pokojowych?
  • Dlaczego prezydent Nawrocki podkreśla rolę Ukrainy w rozmowach pokojowych?
  • Co NBC News podało o planie pokojowym zatwierdzonym przez Donalda Trumpa?
  • Które ustalenia zawiera plan pokojowy dotyczący Donbasu i Krymu?

Karol Nawrocki reaguje na plan pokojowy

W piątkową noc prezydent Karol Nawrocki zamieścił na X wpis dotyczący propozycji zakończenia wojny w Ukrainie. Zaznaczył, że takie plany muszą - uwzględniać fakt, że Rosja jest państwem niedotrzymującym umów -. Dodał również, że każdy projekt pokojowy musi zostać zaakceptowany m.in. przez Ukrainę.

"To Ukraina padła ofiarą zbrodniczej agresji Putina i to Ukraińcy, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych oraz krajów UE muszą mieć decydujący głos w rozmowach pokojowych"- napisał prezydent.

Redakcja poleca

Nawrocki: Rosja była i jest agresorem

W dalszej części wpisu prezydent podkreślił, że wszelkie ustalenia dotyczące bezpieczeństwa w Europie mogą zapadać wyłącznie przy udziale wszystkich zainteresowanych stron. "Ceną za niego nie może być osiągnięcie strategicznych celów agresora. A agresorem była i jest Federacja Rosyjska" - stwierdził. Na jego słowa zareagował prezydent Wołodymyr Zełenski, pisząc: "Dziękujemy za wsparcie!".

Na czym ma polegać plan pokojowy dla Ukrainy

NBC News podało, że Donald Trump miał zatwierdzić 28-punktowy plan pokojowy opracowany przez jego współpracowników: Steve’a Witkoffa, J.D. Vance’a, Marco Rubio i Jareda Kushnera. Według doniesień Ukraina nie uczestniczyła w przygotowaniu dokumentu, a miała jedynie zostać poinformowana o jego zarysie.

Ustalenia zakładały m.in. oddanie Donbasu oraz Krymu Rosji. Marco Rubio ocenił, że trwały pokój będzie wymagał - trudnych, ale koniecznych ustępstw, zapowiadając dalsze prace nad propozycją.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET