`

Nawrocki zapowiada spotkanie z Sikorskim. "Powinniśmy zacząć o tym rozmawiać"

2 min. czytania
08.08.2025 21:05
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że zaprosi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na rozmowę o tym, jak wygląda stan naszej dyplomacji. - Wierzę, że dojdziemy do pewnego porozumienia ws. ambasadorów - dodał.

Nawrocki Sikorski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER, WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie sporne występują między rządem a prezydentem w sprawie ambasadorów.
  • Dlaczego Karol Nawrocki nie zgadza się na dwóch konkretnych ambasadorów.
  • Co planuje zrobić Nawrocki, by rozwiązać spór o nominacje ambasadorskie.
  • Którzy nowo powołani ambasadorzy otrzymali nominacje od prezydenta.

Nawrocki zapowiada spotkanie z Sikorskim

Karol Nawrocki w piątkowej rozmowie z TV Republika został zapytany o to, w jaki sposób zamierza rozwiązać spór z rządem o nominacje ambasadorskie, który trwa jeszcze od czasów prezydentury Andrzeja Dudy. - Zaproszę ministra spraw zagranicznych na rozmowę o tym, jak wygląda stan naszej dyplomacji - odpowiedział. Przypomniał, że "prezydent nominuje, mianuje ambasadorów na świecie, w związku z tym wierzę, że dojdziemy do pewnego porozumienia".

Oglądaj

Podkreślił jednak, że z szefem MSZ Radosławem Sikorskim "na pewno nie znajdzie porozumienia wokół dwóch ambasadorów", czyli Ryszarda Schnepfa i Bogdana Klicha. W ocenie prezydenta, "ci panowie nie służą Polsce tak, jak powinni". Jak zaznaczył, ma wiele kontaktów w USA i wie, że Klich, który kieruje polską placówką w Waszyngtonie jako chargé d'affaires, "nie jest w stanie zabezpieczyć interesów Polski". - O tych dwóch nazwiskach oczywiście nie powinniśmy rozmawiać - stwierdził Nawrocki.

Redakcja poleca

- Ale jest wielu innych ambasadorów na liście pana ministra spraw zagranicznych, których poznałem, jako urzędnik państwa polskiego, i których cenię, wokół których nie miałbym najmniejszych wątpliwości. Wobec tego jestem przekonany, że powinniśmy zacząć o tym rozmawiać - podsumował prezydent.

Spór o nominacje ambasadorskie na linii rząd-prezydent

Spór o nominacje ambasadorskie między rządem a prezydentem Dudą o powoływanie ambasadorów rozpoczął się w marcu 2024 roku. Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Duda przekonywał natomiast, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d'affaires - taka sytuacja jest np. w USA, gdzie były szef MON w rządzie PO-PSL Bogdan Klich zastąpił Marka Magierowskiego. Andrzej Duda wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie uważa Klicha za odpowiednią postać na stanowisku polskiego przedstawiciela w Waszyngtonie.

Na początku kwietnia tego roku resort dyplomacji poinformował, że do KPRM po roku zwłoki wpłynęły z prezydenckiej kancelarii pierwsze wnioski o kontrasygnatę nominacji ambasadorskich. Duda podpisał nominację dla Agnieszki Bartol na stałego przedstawiciela Polski przy Unii Europejskiej. Na początku maja poinformowano, że szef MSZ przekazał nominacje dla nowo powołanych ambasadorów, m.in. Tadeusza Chomickiego w Singapurze, Macieja Huni w Izraelu, Małgorzaty Kosiury-Kaźmierskiej w Norwegii, Artura Orzechowskiego w Estonii, Michała Murkocińskiego w Egipcie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET