Nerwowo w TV Republika. Prowadzący przerwał Telusowi. "Nie sprowadzajmy tej sprawy do absurdu"
Zawieszony w prawach członka PiS poseł Robert Telus w programie TV Republika tłumaczył, że nie wiedział o sprzedaży strategicznej działki pod Centralny Port Komunikacyjny. W pewnym momencie prowadzący stracił cierpliwość i przerwał jego wywód słowami: - Nie sprowadzajmy do absurdu teraz tej sprawy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do sprzedaży kluczowej działki pod CPK?
- Dlaczego Robert Telus został zawieszony w prawach członka partii?
- Co ujawniają dziennikarze o wartości sprzedanej ziemi?
- Które resorty i politycy zostali zaangażowani w aferę?
Robert Telus o działce pod CPK i politycznych motywach sprawy
Były minister rolnictwa przekonywał, że cała sprawa opisana przez Wirtualną Polskę ma charakter polityczny. Dziennikarze ujawnili, że państwo straciło kluczową działkę pod CPK, sprzedaną za 22,8 mln zł prywatnemu inwestorowi -wiceprezesowi spółki Dawtona. Wkrótce może być ona warta nawet 400 mln zł.
Podczas rozmowy w TV Republika prowadzący dopytywał, jak to możliwe, że decyzja o sprzedaży zapadła w resorcie, którym kierował Telus, bez jego wiedzy. Poseł tłumaczył, że nie znał szczegółów transakcji. - Ten atak na mnie to odwet za mój sprzeciw wobec umowy Mercosur - stwierdził wyraźnie poddenerwowany. Prezenter zauważył jednak, że to odrębny temat, niezwiązany z aferą wokół działki pod CPK.
Gorąca wymiana zdań w TV Republika
W pewnym momencie Robert Telus stwierdził: - Gdyby to była firma inna, niemiecka, to może ta sprawa by w ogóle nie wypłynęła. - Nie, panie ministrze, nie sprowadzajmy do absurdu teraz tej sprawy i tej sytuacji - przerwał mu prowadzący.
Poseł dodał też, że sam poprosił o zawieszenie w partii. - Prosiłem przez sekretarza generalnego pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego o zawieszenie, żeby tę sprawę wyjaśnić. Po to jest to zawieszenie, żebyśmy mogli się spotkać i pewne sprawy wyjaśnić, bo to jest normalne u nas - tłumaczył na antenie Republiki.
Afera wokół działki pod Centralnym Portem Komunikacyjnym
Z ustaleń Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski wynika, że politycy PiS tuż przed oddaniem władzy wydali zgodę na sprzedaż 160 hektarów państwowej ziemi należącej do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Ziemia ta była strategiczna dla budowy CPK, a zgodę na transakcję mieli wydać urzędnicy resortu rolnictwa, którym kierowali Robert Telus i Rafał Romanowski.
Po publikacji dziennikarzy Jarosław Kaczyński zawiesił obu polityków w prawach członków partii do czasu wyjaśnienia sprawy. Zawiadomienie o możliwym przekroczeniu uprawnień przez pracowników KOWR złożył sam Centralny Port Komunikacyjny. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Źródło: Radio ZET/Telewizja Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET