`

"Nie jesteśmy przy stole. Nie będziemy w menu?". Konsekwencje dla Polski po spotkaniu w Waszyngtonie

3 min. czytania
19.08.2025 13:41
Obserwuj nas na Google

W Polsce nie milkną echa nieobecności reprezentanta naszego kraju na spotkaniu w Waszyngtonie. O przyczynach tej "porażki" mówił w TOK FM były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz. - Mam wrażenie, że wypowiedzi Karola Nawrockiego mogły się nie spodobać Donaldowi Trumpowi - ocenił. 

spotkanie w Waszyngtonie
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego brak polskiej reprezentacji w Waszyngtonie uznano za porażkę.
  • Co miał sugerować Nawrocki w rozmowie z Trumpem.
  • Które kraje mogą naciskać na Rosję ws. Ukrainy.

Prof. Czaputowicz: Nawrocki zwracał uwagę Trumpowi, żeby rozmawiał z Putinem ostro

Prezydent USA Donald Trump rozmawiał w poniedziałek w Białym Domu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Następnie obaj spotkali się z przybyłymi do Waszyngtonu liderami europejskimi: przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, premier Włoch Giorgią Meloni oraz prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem.

Na spotkaniu zabrakło przedstawiciela Polski, co skomentował we wtorek w "Poranku TOK FM" były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz. - Nikt tam nas nie chciał, a zwracam uwagę co powiedział Donald Trump przedstawiając Aleksandra Stubba (red. prezydenta Finlandii): panie prezydencie, dziękuję, że pan jest, wszyscy chcieli, żeby pan uczestniczył w tym spotkaniu - mówił.

Ocenił, że brak polskiej reprezentacji w Waszyngtonie to "duża porażka naszego kraju" i zwrócił uwagę na rozmowę Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. - Coś musiało się wydarzyć na telekonferencji, że Trump nie zaprosił Nawrockiego. Mam wrażenie, że wypowiedzi polskiego prezydenta mogły się nie spodobać Trumpowi. Z tego co czytałem, to Nawrocki zwracał uwagę Trumpowi, żeby rozmawiał z Putinem ostro, uprzedzał, że Putin będzie oszukiwał, mówił o Bitwie Warszawskiej (…). A Trump raczej by oczekiwał jakiegoś zaakceptowania, próby znalezienia kompromisu i rozmowy - powiedział prof. Czaputowicz. 

- Moja konkluzja z tego jest taka: nie jesteśmy przy stole. Czy to nie oznacza, że będziemy w menu? Nie chodzi o to, żeby nas rozebrać czy odebrać terytorium, ale o obecność amerykańską, status Polski w NATO jako pełnoprawnego członka - zwrócił uwagę. 

Redakcja poleca

Sankcje Trumpa celowo opóźnione? "Widzę to jako przemyślaną grę"

Prof. Jacek Czaputowicz ocenił, że spotkanie w Waszyngtonie było bardzo dobre i pokazało jedność z Ukrainą. - Prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz europejskim liderom chodzi o pokazanie, że zrobili wszystko, by doprowadzić do pokoju. Jeśli do niego nie dojdzie, to Trump będzie mógł podjąć inne kroki i powiedzieć: zrobiliśmy wszystko; teraz to Putin jest odpowiedzialny za zakończenie wojny - stwierdził.

Zaznaczył przy tym, że większość uczestników rozmów najprawdopodobniej wątpi, czy Władimir Putin rzeczywiście chce pokoju. Prowadząca program Dominika Wielowieyska, zwróciła uwagę na fakt, że Trump wielokrotnie mówił, iż zmusi Putina do zawieszenia broni, ale "właściwie nic się w tej sprawie nie dzieje". Prof. Czaputowicz ocenił, że jest to strategia dyplomatyczna, żeby pokazać największym sojusznikom Władimira Putina - takim jak Indie,  Brazylia, Chiny - że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska zrobiła wszystko na rzecz pokoju, a skoro nie można go osiągnąć, to zostaną wprowadzone bolesne sankcje. 

- To może być klucz, że na przykład Indie albo Chiny nacisną na Rosję ws. Ukrainy, jeśli Putin do tych sensownych propozycji złożonych przez USA i Europę, się nie dostosuje. Mogą to zrobić w obawie przed sankcjami właśnie. Więc ja to widzę jako przemyślaną grę, żeby wykazać złe intencje Rosji i zaangażować też inne państwa na rzecz pokoju na Ukrainie. I ten proces bardzo dobrze się toczy - powiedział.

Źródło: Radio ZET/TOK FM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET