`

Niedzielski: Pobicie to efekt działań MSWiA. Prokuratura przesłucha sprawców

2 min. czytania
29.08.2025 11:15
Obserwuj nas na Google

Podejrzani o pobicie Adama Niedzielskiego usłyszą dziś zarzuty. Mężczyźni sami zgłosili się na policję, a badanie wykazało, że byli zupełnie pijani. Były szef resortu zdrowia twierdzi, że pobicie to skutek decyzji MSWiA, które odebrało mu ochronę. Kierwiński odbija piłeczkę i podkreśla, że Niedzielski rzadko z niej korzystał. Wiadomo, że o pobicie podejrzani są mieszkańcy Siedlec: 39-letni Aleksander B. i 35-letni Rafał G.

Adam Niedzielski
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszą podejrzani o pobicie Adama Niedzielskiego.
  • Dlaczego podejrzani zaatakowali byłego ministra zdrowia.
  • Co twierdzi Adam Niedzielski na temat przyczyn ataku na niego.
  • Które fakty dotyczące ochrony byłego ministra podaje MSWiA.

Pobicie Adama Niedzielskiego. Dziś przesłuchanie i zarzuty dla podejrzanych

Na piątek 29 sierpnia zaplanowano przesłuchanie sprawców pobicia Adama Niedzielskiego - byłego ministra zdrowia, który pełnił tę funkcję m.in. podczas pandemii COVID-19. Mężczyźni mają też usłyszeć zarzuty. Prokuratura chciała przeprowadzić te czynności jeszcze w czwartek 28 sierpnia, podejrzani musieli jednak wytrzeźwieć. Za udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. 

O sprawie pobicia z policją rozmawiał reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek. - Badanie trzeźwości wykazało, że mężczyźni w wieku 35 i 39 lat mieli w organizmie ponad dwa promile alkoholu - mówi mł. asp. Barbara Jastrzębska z policji w Siedlcach.

Rrzeczniczka prokuratury w Siedlcach Krystyna Gołąbek przekazała, że zatrzymani w związku z pobiciem Adama Niedzielskiego to mieszkańcy Siedlec: 39-letni Aleksander B. i 35-letni Rafał G. Z ustaleń śledczych wynika, że Niedzielski w środę po południu, w towarzystwie swoich znajomych, był w jednej z siedleckich restauracji. - W lokalu tym przebywali także dwaj mężczyźni, którzy zaatakowali opuszczającego lokal pokrzywdzonego, uderzając go w twarz i kopiąc. Po ataku na pokrzywdzonego napastnicy oddalili się - powiedziała prok. Gołąbek.

Niedzielski: Pobicie to skutek działań MSWiA

Podejrzani, którzy po pobiciu Adama Niedzielskiego sami zgłosili się na policję, będą mieli szanse wyjaśnić, dlaczego zaatakowali byłego ministra zdrowia. Prokuratura sprawdzi też, czy rzeczywiście krzyczeli do polityka "śmierć zdrajcom ojczyzny", o czym Niedzielski informował w mediach społecznościowych. 

Redakcja poleca

Były minister zdrowia twierdzi, że atak to skutek odebrania mu ochrony przez szefa MSWiA. Szef resortu Marcin Kierwiński wyjaśnia, że ta przysługiwała Niedzielskiemu do końca 2023 roku, ale już od sierpnia - gdy przestał być ministrem - rzadko z niej korzystał. - Odwoływał oficerów ochrony, bądź nie powiadamiał ich. Niedzielski nie zgłaszał też żadnych gróźb wobec siebie. Kierwiński dodał też, ze jeśli były minister zdrowia już wcześniej czuł się zagrożony, miał prawo zwrócić się do policji o ochronę. Jednak takiego wniosku nie złożył.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET