`

"Niezły macie bałagan". Hołownia nie stawił się na przesłuchaniu, teraz odpowiada prokuratorowi

3 min. czytania
05.11.2025 12:07
Obserwuj nas na Google

Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba ma nieścisłe informacje, jeśli chodzi o obieg dokumentów w prokuraturze - stwierdził marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który w poniedziałek nie stawił się na przesłuchaniu. - Niezły macie bałagan, jeżeli od piątku do poniedziałku nie jesteście w stanie znaleźć pisma, które do was wpłynęło - dodał.

Szymon Hołownia
fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny nieobecności Hołowni na przesłuchaniu.
  • Co o zachowaniu Hołowni powiedział rzecznik prokuratury.
  • Jakiej sprawy dotyczy przesłuchanie. 

Hołownia nie stawił się w prokuraturze. Zwrócił się do prokuratora

Szymon Hołownia nie stawił się w prokuraturze na przesłuchaniu ws. słów o "zamachu stanu” ze względu na wizytę w Etiopii. Pełnomocnik marszałka Sejmu, mec. Filip Curyło, uzasadniał jego nieobecność także twierdzeniem, że jego klient nie może odpowiadać na pytania przedstawicieli KRS i TK, bo nie są to podmioty pokrzywdzone w sprawie.

Do sprawy odniósł się tego samego dnia rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba. Podkreślał wtedy, że – w ocenie prokuratury – "nie zostały dochowane względy tzw. kindersztuby procesowej”, a złożone przez pełnomocnika Hołowni w poniedziałek w biurze podawczym pismo jest "wyrazem braku szacunku nie tylko dla prokuratury, ale przede wszystkim również dla stron procesowych, które w dniu dzisiejszym stawiły się na przesłuchanie, m.in. przedstawiciela organu, prezesa Trybunału Konstytucyjnego”. 

Hołownia skomentował wypowiedź prokuratora w środę. Jego zdaniem rzecznik ma "nieścisłe informacje, jeśli chodzi o obieg dokumentów w prokuraturze”. Gdyż - jak mówił - pismo o swojej nieobecności na przesłuchaniu, wraz z opinią prawną przygotowaną przez prof. Andrzeja Sakowicza, już w piątek w godzinach porannych "znalazło się w prokuraturze”.

- Jeżeli dzisiaj pan prokurator Skiba mówi do mnie, że brakuje mi kindersztuby procesowej, to ja trochę się uśmiechając musiałbym powiedzieć, wam trochę porządku w tej prokuraturze brakuje w papierach panie prokuratorze. Niezły macie bałagan, chciałoby się powiedzieć bracia i siostry, jeżeli od piątku do poniedziałku nie jesteście w stanie znaleźć pisma, które do was wpłynęło - mówił Hołownia.

Marszałek Sejmu dodał, że wizyta w Etiopii została potwierdzona w ostatnim możliwym momencie, i dlatego - jak mówił - "trochę źle się czuje, będąc łajanym w dość paternalistyczny sposób przez pana prokuratora”. Hołownia dodał, że postępowanie nie jest prowadzone w sprawie jego słów o tzw. zamachu stanu, natomiast dotyczy zawiadomienia, "jakie złożyły Trybunał Konstytucyjny pod kierownictwem Bogdana Święczkowskiego, a także Krajowa Rada Sądownictwa, neo-KRS, które zawiadomiły prokuraturę”. - Ich zdaniem dokonuje się w Polsce zamach stanu, próba obalenia siłą ustroju, której my jako koalicja dokonujemy - powiedział marszałek Sejmu.

Redakcja poleca

Przesłuchanie Hołowni ws. jego słów o "zamachu stanu"

Hołownia przypomniał też, że na przesłuchaniu w prokuraturze stawił się 10 października i odpowiedział na wszystkie pytania, a prokurator prowadząca postępowanie - jak mówił - "wyraźnie oświadczyła”, że nie ma do niego więcej pytań. Jak dodał, po powrocie z przesłuchania zapowiedziano, że "następne przesłuchanie de facto prowadził będzie pan Bogdan Święczkowski, który był uprzejmy powiedzieć, że ma do niego tyle pytań, że mógłby sobie rezerwował terminy po 4 godziny”. Wzbudziło to w nim "istotną wątpliwość", którą później potwierdzili prawnicy, gdyż - jak mówił Hołownia - "nie może być tak, po pierwsze, że dwa organy konstytucyjne przesłuchują się nawzajem w prokuraturze”.

Druga rzecz - dodał marszałek - która wynika z uzyskanej przez niego opinii prawnej, to, że w takim postępowaniu żadna osoba nie może uzyskać statusu osoby pokrzywdzonej. - Tam się mówi o zamachu stanu, o próbie obalenia ustroju; żadna z instytucji nie może tam mieć statusu pokrzywdzonego, ani żadna osoba, bo chodzi o Rzeczpospolitą Polską - podkreślił Hołownia.

Dwa kolejne terminy przesłuchania Hołowni w charakterze świadka ws. m.in. jego słów o "zamachu stanu” wyznaczono na 12 i 17 grudnia. W lipcu tego roku marszałek Sejmu stwierdził, że wielokrotnie sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób "zamachu stanu”. Pytany wówczas, kto składał mu te propozycje, marszałek mówił o ludziach, którym "nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”. Później tłumaczył się z tej wypowiedzi mówiąc, że sformułowania "zamach stanu” użył nie w znaczeniu prawnym, tylko w znaczeniu politycznej diagnozy.

Wniosek do prokuratury w tej sprawie złożył pełnomocnik KRS mec. Bartosz Lewandowski. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu, m.in. przez premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów czy szefa Rządowego Centrum Legislacji. Śledztwo w sprawie "zamachu stanu” zostało wszczęte przez zastępcę prokuratora generalnego prok. Michała Ostrowskiego i przejęte 27 lutego br. przez warszawską prokuraturę okręgową.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET