"Nikogo nie zdradziłem". Nawrocki odpowiada na krytykę
Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do krytyki Konfederacji, która zarzuca mu zdradę polskich interesów po podpisaniu ustawy o pomocy Ukraińcom. - Nikogo nie zdradziłem. Realizuję rozsądnie to, co zapowiedziałem - podkreśla prezydent.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak prezydent tłumaczy podpisanie ustawy o pomocy Ukraińcom.
- Dlaczego Karol Nawrocki uważa, że niepodpisanie ustawy spowodowałoby chaos.
- Co prezydent zamierza zrobić, by za pół roku nie było specjalnej ustawy dla Ukraińców.
- Jakie argumenty gospodarcze przemawiają za przyjęciem ustawy.
Karol Nawrocki o ustawie dla Ukraińców
W rozmowie z dziennikarkami "Wprost" prezydent odpierał zarzuty, że podpisując ustawę o pomocy Ukraińcom, sprzeniewierzył się swojemu programowi. - Nikogo nie zdradziłem. Realizuję rozsądnie to, co zapowiedziałem. Pierwszym wetem zmusiłem rząd, żeby wycofał się z 800 plus dla niepracujących Ukraińców i ukrócił turystykę medyczną. Weto przyniosło efekty - mówił.
Przyznał, że obecna ustawa nie spełnia wszystkich jego oczekiwań. - Pomija walkę z symbolami UPA w Polsce czy wydłużenie okresu ubiegania się o obywatelstwo przez obcokrajowców - zaznaczył.
Nawrocki ostrzega przed chaosem administracyjnym
Prezydent tłumaczył, że niepodpisanie ustawy doprowadziłoby do kryzysu. - Konsekwencją byłby szturm pół miliona Ukraińców na urzędy w celu przedłużenia prawa pobytu i pracy. Ci, którzy mnie krytykują, narzekaliby, że doprowadziłem do chaosu - podkreślił.
Karol Nawrocki zapewnił, że ustawę podpisał po raz ostatni. - Za pół roku nie będzie specjalnej ustawy dla Ukraińców. Wszystkie mniejszości narodowe w Polsce będą traktowane na takich samych zasadach. Taki sygnał poszedł do rządu - wyjaśnił.
Gospodarka i rynek pracy
Prezydent argumentował, że decyzja była konieczna także z powodów gospodarczych. - Prawie milion Ukraińców na podstawie tej ustawy może podjąć pracę. Środowiska przedsiębiorców kontaktowały się ze mną. Bez tych pracowników wiele firm utraciłoby możliwość normalnego funkcjonowania - zaznaczył.
Odniósł się również do kwestii odebrania świadczenia 800 plus niepracującym Ukrainkom wychowującym dzieci. - Z jednej strony są emocje i indywidualne przykłady, z drugiej zaś jest wrażliwość na sprawy polskie. Wiele Polek potrzebuje dziś pomocy. Nie mogę wejść na poziom indywidualnych emocji i forsować prawa, które nie odpowiadają mojemu programowi - mówił.
Relacje Nawrockiego z Zełenskim
Prezydent skomentował też swoje kontakty z Wołodymyrem Zełenskim. - Relacje uznałbym za odpowiednie, choć nie za przyjacielskie. Są na poziomie zapewniającym współpracę Polski i Ukrainy, ale nie ukrywam, że wiele spraw widzę inaczej niż prezydent Ukrainy. Dbając o interes Polski, wywołuję niezadowolenie Zełenskiego - powiedział.
Źródło: Radio ZET/Wprost
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET