`

Nowe informacje ws. aukcji przedmiotów z Holokaustu. Sikorski: wszystkie zniknęły

2 min. czytania
16.11.2025 13:45
Obserwuj nas na Google

"Ambasador Jan Tombiński, który od kilku dni interweniował u władz Westfalii w tej sprawie, poinformował mnie, że wszystkie artefakty już zniknęły z internetowej strony skandalicznej aukcji" - poinformował w serwisie X wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.

radosław sikorski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Dokumenty z Holokaustu trafią na aukcję? Nowe informacje MSZ

Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss miał w poniedziałek rozpocząć sprzedaż prywatnej kolekcji, obejmującej dokumenty i przedmioty związane z ofiarami niemieckich zbrodni. Aukcja "System terroru, tom II 1933–1945" dotyczyła łącznie 623 pozycji.

W niedzielę po godz. 13. Radosław Sikorski poinformował, że wszystkie artefakty zniknęły z aukcji. "Ambasador Jan Tombiński, który od kilku dni interweniował u władz Westfalii w tej sprawie, poinformował mnie, że wszystkie artefakty już zniknęły z internetowej strony skandalicznej aukcji" - napisał wicepremier, szef MSZ w serwisie X.

Aukcja wywołała szerokie oburzenie w mediach, a swój sprzeciw wobec sprzedawania własności ofiar i ich tragedii wyraził już m.in. prezydent Karol Nawrocki i ministra kultury Marta Cienkowska.

Redakcja poleca

"Pamięć o ofiarach Holokaustu nie jest towarem"

Sikorski wcześniej poinformował też, że rozmawiał w tej sprawie z szefem MSZ Niemiec Johannem Wadephulem. "Zgodziliśmy się, że należy zapobiec takiemu zgorszeniu” - dodał. "Pamięć o ofiarach Holokaustu nie jest towarem i nie może być przedmiotem komercyjnego obrotu. Polska dyplomacja apeluje o powrót artefaktów do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu” - podkreślił wicepremier.

Gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung” podała, że na liście obiektów przeznaczonych do sprzedaży w Domu Aukcyjnym Felzmann znajdował się m.in. list więźnia z Auschwitz "o bardzo niskim numerze” do adresata w Krakowie, którego cena wywoławcza miała wynieść 500 euro. Diagnozę lekarską z obozu koncentracyjnego Dachau, dotyczącą przymusowej sterylizacji więźnia, wyceniono na 400 euro. Kartę z kartoteki Gestapo z informacją o egzekucji żydowskiego więźnia w getcie Mackheim w lipcu 1942 r. - na 350 euro. W katalogu znalazł się też antyżydowski plakat propagandowy oraz gwiazda żydowska z obozu Buchenwald.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET