`

Nowy zakaz w kampanii wyborczej. PSL zapowiada rewolucyjny projekt

2 min. czytania
23.02.2026 12:18
Obserwuj nas na Google

Koniec z rankingami poparcia tuż przed wyborami? PSL proponuje radykalne rozwiązanie: zakaz publikacji sondaży wyborczych na trzy miesiące przed pójściem do urn. Zdaniem wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego, ma to zapewnić „czystość” kampanii i ochronić wyborców przed badaniami, które nie zawsze trafiają w punkt. Choć pomysł jest na etapie kuluarowych rozmów, politycy Koalicji Obywatelskiej już teraz deklarują chęć podjęcia debaty.

Piotr Zgorzelski
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w przedwyborczych sondażach proponuje PSL.
  • Dlaczego PSL uważa, że zakaz sondaży poprawi kampanię.
  • Co sądzi europoseł Dariusz Joński o propozycji zakazu sondaży.
  • Które kraje europejskie mają podobne przepisy dotyczące sondaży.

PSL chce zakazać przedwyborczych sondaży

PSL ma pomysł na rewolucyjną zmianę w zakresie przedwyborczych sondaży. Ugrupowanie chce wprowadzić zakaz publikacji takich badań na trzy miesiące przed głosowaniem. Na ten moment dyskusje w tym temacie toczą się jedynie w kuluarach, w planach jest jednak projekt i konkretne zapisy. 

Wprowadzenie zakazu publikacji sondaży na trzy miesiące przed wyborami z pewnością byłoby dużym zwrotem w politycznych realiach. Zdaniem wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego z PSL, takie rozwiązanie byłoby korzystne dla całokształtu kampanii. 

- Uważam, że dla jasności i czystości kampanii wyborczej, dobrze by było, aby na 3 miesiące przed wyborami nie były publikowane sondaże. One często destabilizują sytuację poprzez to, że nie zawsze trafiają w punkt. Kampania powinna być wolna od sondaży wyborczych - powiedział. 

Joński: Gra warta dyskusji

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński uważa, że debata na ten temat powinna się w Polsce odbyć. - Czy powinno to wejść w życie? Tego nie wiem na ten moment, bo uważam, że wypowiedzieć powinni się eksperci - ocenił. 

- Sondażownie się myliły, oczywiście mają do tego prawo. W wielu krajach europejskich działają już podobne przepisy. Dzięki temu do samego końca nikt nie wie, kto wygrał, a nie, że na dwa dni przed wyborami już wszystko jest w zasadzie rozstrzygnięte. Gra na pewno warta poważnej dyskusji - dodał polityk. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET