`

Opłata za powrót do kraju? Tusk komentuje pomysł Sikorskiego. "Rozumiem emocje szefa MSZ"

2 min. czytania
10.03.2026 19:12
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował we wtorek premier Donald Tusk, "raczej nie będzie prac nad ustawą", która pozwoliłaby na pobieranie opłat za powrót do kraju rządowymi samolotami, z miejsc objętych wcześniej ostrzeżeniami. - Rozumiem jednak emocje szefa MSZ, który zdarł gardło ostrzegając wszystkich od wielu miesięcy - podkreślił premier, nawiązując do wpisu Radosława Sikorskiego.

Tusk
fot. PAP/Piotr Nowak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak premier Tusk komentuje propozycję szefa MSZ ws. opłat za ewakuację.
  • Dlaczego premier uważa, że specjalna ustawa jest niepotrzebna.
  • Co Tusk apeluje do Polaków planujących podróże w niebezpieczne miejsca.
  • Jakie są konsekwencje dla polskiej armii w przypadku ewakuacji obywateli.

Premier komentuje propozycję szefa MSZ ws. opłat za ewakuację

We wtorek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w mediach społecznościowych poprosił o poparcie dla zmiany ustawowej, która pozwoliłaby na pobieranie opłat za powrót do kraju rządowymi lub wojskowymi samolotami z miejsc objętych wcześniej ostrzeżeniami o niebezpieczeństwie.

Reporter Radia ZET Michał Dzienyński zapytał o tę propozycję premiera Donalda Tuska podczas konferencji prasowej szefa rządu po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. - Proszę zrozumieć ministra Sikorskiego. On zdarł gardło już ostrzegając wszystkich od wielu miesięcy - stwierdził premier.

- Zanim wojna wybuchła na Bliskim Wschodzie w tej skali, to wiele osób tam było wcześniej. Ale wyjeżdżać teraz w te miejsca, a później oczekiwać bezpłatnego transportu organizowanego przez państwo, przyznacie, jest rażącą nieodpowiedzialnością - ocenił Tusk. - My nie będziemy raczej pracowali nad ustawą. Niepotrzebna jest do tego jakaś specjalna ustawa - dodał.

Redakcja poleca

Tusk ponownie apeluje

Premier Donald Tusk przyznał, że "rozumie emocje ministra Sikorskiego" i raz jeszcze przypomniał, że "jeśli Polacy znajdą się w jakiejś dramatycznej sytuacji gdziekolwiek na świecie, to rząd i państwo polskie będzie zawsze starało się robić wszystko, żeby pomóc ludziom". - No ale, na miłość Boga, nie narażajcie pieniędzy polskich podatników - zaapelował premier.

Szef rządu zauważył również, że takie działania są wysiłkiem dla polskiej armii, która ma "co innego do roboty, niż organizowanie transportów dla tych, którzy koniecznie muszą się pchać w teren ogarnięty wojną". - Więc jeszcze raz zaapeluję: nie jedźcie tam, gdzie jest wojna, bo być może nie będzie możliwości, choćby wylądowania w miejscu, gdzie ktoś będzie czekał na pomoc - podkreślił Tusk i ocenił , że "wyjazd dzisiaj w tamte tereny turystyczne jest naprawdę skrajną nieodpowiedzialnością".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET