PiS, Konfederacja i tajemniczy komitet. Odsłaniamy kulisy wyborów do Senatu 22 listopada
Koalicja rządząca idzie razem do przedterminowych wyborów do Senatu, które odbędą się 22 listopada. Jej wspólną kandydatką została Zdzisława Różańska. Po prawej stronie tak szerokiego paktu nie ma – poszczególne ugrupowania grają do różnych bramek i szykują własne kampanie. Jak jednak ustaliliśmy, PiS zdołało zawrzeć porozumienie z Konfederacją, a ich wspólnym kandydatem będzie Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia polityczne czekają nas w najbliższym czasie?
- Dlaczego Zdzisława Różańska została kandydatką do Senatu?
- Co oznacza brak jedności na prawicy w kontekście wyborów?
- Jakie kontrowersje dotyczą Janusza Kubickiego?
11 października poznamy nazwisko nowego prezydenta Krakowa, ale to nie koniec interesujących politycznych konfrontacji w nadchodzącym kalendarzu wyborczym. 22 listopada w okręgu obejmującym m.in. Zieloną Górę odbędą się bowiem przedterminowe wybory do Senatu. Mają one związek ze śmiercią gen. Mirosława Różańskiego, senatora od 2023 roku. Wiemy już, kto wystawi kandydatów w wyborach. Jest sporo niespodzianek i jeszcze więcej pytań.
Przypomnijmy, że wybory do Senatu odbywają się w jednomandatowych okręgach. Niezależnie ilu kandydatów się zgłosi, mandat przypadnie osobie, która uzyska najlepszy wynik. W tym przypadku będzie on obowiązywać przez około dwanaście miesięcy – aż do wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Ugrupowaniom koalicji rządzącej udało się utrzymać porozumienie i wystawić wspólną kandydatkę. Została nią Zdzisława Różańska, wdowa po zmarłym senatorze. Popierają ją KO, Lewica, Polska 2050 oraz PSL. To oznacza, że pakt senacki nadal obowiązuje.
Jak jednak ustalił portal RadioZET.pl, kandydatkę wyłoniono w dość tajemniczych okolicznościach, a lokalni politycy ugrupowań koalicyjnych o decyzji dowiadywali się z... mediów społecznościowych. – Początkowo w grze było kilka nazwisk z KO, PSL i Lewicy, ale o kandydaturze Zdzisławy Różańskiej w ogóle nie rozmawiano. Finalnie jednak to na nią wskazano – mówi nam polityk z Zielonej Góry.
Powód tej decyzji może mieć związek z sytuacją rodzinną. Do ugrupowania Grzegorza Brauna dołączył kilka dni temu Daniel Różański, brat zmarłego generała Mirosława Różańskiego. Nasi rozmówcy twierdzą, że pojawiły się obawy, iż to właśnie on może kandydować do Senatu. Wiemy już jednak, że partia Brauna postawiła na innego kandydata.
Ważny egzamin dla partii prawicowych
Szerokiego porozumienia nie udało się zawrzeć wszystkim ugrupowaniom prawicowym. To szczególnie istotne w kontekście ostatnich deklaracji o próbach budowy ogólnopolskiego prawicowego paktu do Senatu. O wykuwającym się w bólach układzie pisaliśmy kilka dni temu na RadioZET.pl. Wybory 22 listopada mogły być dla całej prawicy pierwszym poważnym sprawdzianem przed 2027 rokiem. PiS, Konfederacja i Korona Brauna nie zdołały wyłonić jednego kandydata w wyborach prezydenckich w Krakowie, w wyniku czego wszystkie te formacje poniosły dotkliwą porażkę.
Do wyborów w okręgu nr 20 zgłosiło się łącznie 12 komitetów. Aby znaleźć się ostatecznie na kartach do głosowania, muszą teraz zebrać co najmniej dwa tysiące wymaganych podpisów. Termin upływa za tydzień, 14 października.
PiS stawia na Janusza Kubickiego?
Największym zaskoczeniem jest Prawo i Sprawiedliwość, które zdecydowało się nie wystawiać własnego, partyjnego kandydata. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma poprzeć Janusza Kubickiego, byłego prezydenta Zielonej Góry, startującego z komitetu „Po pierwsze Lubuskie”.
Co ciekawe, na liście komitetów zgłoszonych do PKW znajduje się również „Pakt senacki prawicy”, którego pełnomocnikiem jest poseł PiS Jerzy Materna. To właśnie on pod koniec września zapewniał w wywiadzie dla 96 FM, że jego partia zamierza poprzeć Janusza Kubickiego.
Pakt senacki prawicy 22 listopada
W dokumencie zgłaszającym komitet „Pakt senacki prawicy” znajdujemy jeszcze jedną niespodziankę. Obok pełnomocnika wyborczego, czyli wspomnianego posła Jerzego Materny z PiS, widnieje nazwisko Krystiana Pacholika, pełnomocnika finansowego komitetu. Pacholik to lider Konfederacji w województwie lubuskim i prezes regionalnych struktur Ruchu Narodowego. To nie przypadek. Z naszych ustaleń wynika, że PiS i Konfederacja w regionie porozumiały się w sprawie poparcia Janusza Kubickiego. Dlatego oba ugrupowania nie zgłaszają własnych kandydatów.
Pakt prawicy. Jest czy go nie ma?
Skoro jednak Kubicki powołał już własny komitet, po co PiS i Konfederacji kolejny – pod nazwą „Pakt prawicy do Senatu”? Jak słyszymy, w tym przypadku prawdopodobnie chodzi o paradoks tzw. komitetów widmo. Komitet wyborczy, który zostanie formalnie utworzony, ale ostatecznie nie zbierze wymaganej liczby podpisów i nie zarejestruje żadnego kandydata do Senatu, nadal może zgłaszać swoich przedstawicieli do obwodowych komisji wyborczych. Jeżeli zostaną oni powołani do komisji, przysługuje im taka sama dieta jak przedstawicielom komitetów rzeczywiście uczestniczących w wyborach. W praktyce oznacza to, że samo utworzenie komitetu może otworzyć drogę do obsadzania płatnych miejsc w komisjach nawet wtedy, gdy wyborcy nie zobaczą na karcie do głosowania żadnego kandydata tego komitetu.
Kubicki to były prezydent Zielonej Góry w latach 2006–2024. Do 2012 roku należał do SLD. Następnie w różnych konfiguracjach wyborczych współpracował z Platformą Obywatelską, PSL i Bezpartyjnymi Samorządowcami. Karierę w zielonogórskim ratuszu zakończył w 2024 roku, przegrywając w drugiej turze wyborów z Marcinem Pabierowskim z KO.
Problemy Janusza Kubickiego
Na popularnym w Zielonej Górze Kubickim ciążą obecnie poważne zarzuty prokuratorskie. Jeden z procesów już się rozpoczął i dotyczy wynajęcia przez miasto kamienicy przy al. Niepodległości 10. Według śledczych Kubicki miał podpisać niekorzystną dla samorządu umowę najmu na 10 lat, bez możliwości jej wcześniejszego rozwiązania. Łączne zobowiązania miasta, wraz z kosztami adaptacji budynku, mają przekroczyć 15 mln zł, podczas gdy wcześniej zakup nieruchomości wraz z jej przystosowaniem szacowano na około 9 mln zł.
Znacznie poważniejsze zarzuty dotyczą jednak nieprawidłowości przy finansowaniu zielonogórskiego klubu żużlowego. Według prokuratury w latach 2020–2024 miał funkcjonować mechanizm, w ramach którego miasto oraz miejska spółka formalnie zatrudniały i opłacały osoby faktycznie wykonujące pracę na rzecz klubu. Śledczy twierdzą, że ten system mieli stworzyć były prezydent i były prezes klub. Podobne zatrudnienie, na jego polecenie, miało zostać zorganizowane również w Zakładzie Gospodarki Komunalnej. Łączną szkodę dla miasta i ZGK prokuratura oszacowała na ponad 1,2 mln zł. Zarzuty w tej sprawie postawiono dziewięciu osobom. Grozi im od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Konfederacja nie wystawiła swojego kandydata
Przypomnijmy: w 2023 roku Mirosław Różański odniósł w okręgu nr 20 zdecydowane zwycięstwo. Zdobył ponad 104 tys. głosów, pokonując kandydata PiS Grzegorza Maćkowiaka, na którego zagłosowało 43 tys. osób, oraz kandydata Bezpartyjnych Samorządowców Rafała Adamczaka, który otrzymał 28 tys. głosów. Wynik Różańskiego przełożył się na 59,15 proc. poparcia. Okręg nr 20 jest uznawany za „bastion” KO. Teraz ma to odwrócić Kubicki.
Swojej szansy w przedterminowych wyborach do Senatu upatrują inne prawicowe ugrupowania. Debiutantem miał być „Ruch Biało-Czerwoni” europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. O mandat senatora, z poparciem tego środowiska miała powalczyć Olimpia Tomczyk-Iwko, w latach 2021–2023 wicewojewoda lubuska. W przeszłości kandydowała w wyborach m.in. z list Kukiz’15 i Konfederacji. Była także związana z Solidarną Polską, partią Zbigniewa Ziobry. 6 października Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała jednak, że jej kandydatka wycofuje się z wyborów.
Swojego kandydata ma Konfederacja Korony Polskiej, czyli partia Grzegorza Brauna. To Tomasz Naruszewicz, związany z prawicowymi środowiskami w województwie lubuskim. W przeszłości był wiceszefem lubuskich struktur Solidarnej Polski. W 2024 roku kandydował do sejmiku z list Konfederacji.
Według naszych informacji początkowy scenariusz zakładał, że zarówno środowisko Olimpii Tomczyk-Iwko, jak i Tomasza Naruszewicza poprze kandydaturę Janusza Kubickiego, tworząc w ten sposób szerokie porozumienie ugrupowań prawicowych.
Aż trzy „bezpartyjne” komitety
Kolejną ciekawostką są aż trzy „bezpartyjne” komitety, które zgłosiły chęć udziału w wyborach. Bezpartyjni Samorządowcy – Łączy nas Polska to komitet Marka Wocha, byłego kandydata na prezydenta Polski. Do Senatu wystawił on Sławomira Bładyko. Formacja Wocha ma już pewne doświadczenie w wyborach senackich. W 2023 roku komitet Bezpartyjnych Samorządowców zdobył w skali kraju ponad milion głosów, co przełożyło się na 4,91 proc. poparcia. Ostatecznie nie dało to jednak ani jednego mandatu w Senacie.
Bezpartyjni Samorządowcy Marka Wocha to jedyne ugrupowanie, które zawarło z PiS porozumienie senackie na poziomie krajowym. Jeśli trwające negocjacje zakończą się powodzeniem, w 2027 roku obie partie mają wystawić wspólnych kandydatów do Senatu. W tym kontekście może zastanawiać, dlaczego nie udało się tego zrobić już teraz, w Zielonej Górze.
Na liście komitetów w okręgu lubuskim znajdujemy jeszcze Bezpartyjnych Samorządowców Rzeczypospolitej Polskiej oraz komitet Bezpartyjni. Wszystkie trzy podmioty działają jednak osobno i nie są częścią jednej organizacji.
Porozumienie na prawicy jednak możliwe?
Choć prawicowym ugrupowaniom nie udało się wyłonić jednego wspólnego kandydata, niewykluczone, że ostatecznie przed 22 listopada dojdzie do jakiejś formy porozumienia. Wiele będzie zależało od tego, ilu kandydatów ostatecznie zostanie zarejestrowanych. Jeżeli część prawicowych komitetów nie zdoła zebrać wymaganych podpisów, będą mogły one udzielić poparcia temu kandydatowi lub tym kandydatom, którym uda się spełnić wymogi rejestracyjne. Na razie jednak nic nie jest przesądzone.
W wyborach swojego kandydata chce wystawić także prof. Joanna Senyszyn, szefowa ugrupowania Nowa Fala. Do wyborów zgłosiły się również Samoobrona oraz Normalny Kraj.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET