Polityczny dwugłos w sprawie Zondacrypto. Zwykła kradzież czy materiał na komisję?
Czy afera Zondacrypto zakończy się przed komisją śledczą? W koalicji rządzącej pojawił się taki pomysł. Rozmowy w tej sprawie mają być organizowane przed najbliższym posiedzeniem Sejmu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wprost mówi, że jest to "materiał na komisję śledczą". Innego zdania jest Ryszard Petru.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które zarzuty dotyczą afery Zondacrypto.
- Dlaczego niektórzy politycy domagają się komisji śledczej.
- Co o Zondacrypto mówi prezydent Nawrocki.
- Które środki związane z regulacją rynku krypto zostały zawetowane.
Afera Zondacrypto. Będzie komisja sejmowa?
Afera wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi - w tym również polityczne. W szeregach obozu władzy coraz częściej mówi się o powołaniu komisji śledczej w tej sprawie. Twardych decyzji w tej kwestii na ten moment nie ma. Niewykluczone więc, że jeszcze podczas posiedzenia Sejmu - 28-30 kwietnia - politycy będą organizować spotkania w tym zakresie.
Jeszcze w sobotę 18 kwietnia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wprost napisał, że „Zondacrypto to materiał na komisję śledczą". „Utrata pieniędzy przez ludzi, finansowanie polityków PiS i Konfederacji, wiedza Nawrockiego, łapówki, opłacanie imprez politycznych, pisanie prawa za kasę, morderstwo. Co z tego jest prawdą? Kto za tym stoi?" - pyta Czarzasty we wpisie w serwisie X.
Nie wszyscy są jednogłośni. Petru: Uważam, że powinny działać służby
W podobnym tonie wypowiadał się również szef klubu Ludowców Krzysztof Paszyk. - To jest jedna z głębszych afer minionych kilkudziesięciu lat. Chyba nie ma lepszego sposobu na wyjaśnienie tej sprawy, niż komisja śledcza - ocenił polityk. Zapewnił też, że polityczne rozmowy na ten temat z pewnością się odbędą. Tym bardziej, że - jak twierdzi - 1,5 roku, które zostało do końca kadencji, w zupełności wystarczy, by sprawę Zondacrypto wyjaśnić.
Okazuje się jednak, że nie wszyscy przedstawiciele ekipy rządzącej są w tej sprawie jednogłośni. Sceptycznie o pomyśle koalicjantów wypowiada się Ryszard Petru z klubu Centrum. - Uważam, że na tym etapie powinny działać służby i prokuratura. W moim przekonaniu mamy do czynienia, prawdopodobnie, z normalną kradzieżą środków - ocenia.
Prezydenckie weto ws. kryptoaktywów
Ważnym wątkiem w sprawie Zondacrypto jest głos prezydenta Karola Nawrockiego, który w jeszcze w lutym - po raz drugi - zawetował ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów. Jej celem było wprowadzenie środków umożliwiających nadzorowanie rynków krypto.
- Polski prezydent zawetował bezpieczeństwo rynku kryptoaktywów i mamy to, co mamy [...] Zondacrypto, tak jak każda inna giełda, powinna mieć nad sobą nadzór. Brak tego nadzoru powoduje, że nie jesteśmy w stanie odpowiadać na najprostsze pytania, a więc o to, czy aktywa obywateli są bezpieczne - powiedział na początku kwietnia wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET