Pomagał Kanthakowi w kampanii, w nagrodę został prezesem? Tak kłamie współpracownik posła PiS
Zapewniał, że stroni od polityki. Tymczasem nie tylko burmistrzyni Bychawy mogła liczyć na Mateusza Lorka w kampanii wyborczej. Syn posła PiS pomagał też innemu politykowi tej partii - Janowi Kanthakowi. Mamy zdjęcia, które to potwierdzają. Według naszych rozmówców Lorek był nawet asystentem Kanthaka. Informacja jednak zniknęła ze strony Sejmu. A obaj mężczyźni konsekwentnie milczą.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie relacje łączyły Mateusza Lorka z Janem Kanthakiem i Martą Krzyżak.
- Dlaczego na stronach Sejmu nie ma informacji o byłych współpracownikach Jana Kanthaka.
- Co zaważyło na błyskawicznej karierze Mateusza Lorka w Bychawskim Przedsiębiorstwie Komunalnym.
- Które wydarzenia dokumentują współpracę Mateusza Lorka z politykami PiS.
- Lorka i Kanthaka łączyły bardzo bliskie relacje. Gdy Lorek przyszedł do Bychawskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, a jeszcze nie był prezesem, część ludzi mówiła do niego: „panie dyrektorze”, bo myśleli, że był dyrektorem biura poselskiego - mówi nam osoba dobrze znająca karierę Mateusza Lorka. Syn posła PiS Grzegorza w wieku zaledwie 27 lat został prezesem miejskiej spółki w Bychawie na Lubelszczyźnie. Stało się to, gdy burmistrzynią została polityczka PiS.
O tej błyskawicznej karierze piszemy od miesiąca. W tym czasie kilkukrotnie pytaliśmy Mateusza Lorka o współpracę z politykami Prawa i Sprawiedliwości, ale konsekwentnie zaprzeczał. Mówił, że w związku z działalnością zawodową „stroni od polityki”. Otrzymaliśmy jednak wiele zdjęć, które temu przeczą. Tuż przed otrzymaniem prezesowskiej posady Lorek junior krok w krok podążał za ubiegającą się o fotel burmistrzyni Bychawy Martą Krzyżak, ale również za posłem Janem Kanthakiem, startującym w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Współpracę nawiązali jednak znaczenie wcześniej.
Lorek był asystentem Kanthaka? „Informacja była na stronie Sejmu”
Trwa ona co najmniej od wakacji 2020 roku. Na jednym z wieców wyborczych Andrzeja Dudy zarejestrowano kłótnię posła PiS Jana Kanthaka z jednym z aktywistów LGBT. Mateusz Lorek nie odstępował posła PiS ani na krok. Przypomnijmy, że na RadioZET.pl pisaliśmy w poprzedniej kadencji Sejmu (2019-2023) Lorek junior przygotowywał dla polityka rozliczenia biura poselskiego. Jak twierdził „z racji doświadczenia zawodowego” pomagał „w prawniczych zagadnieniach przy dokumentacji finansowej.” Problem w tym, że Kanthak też jest prawnikiem. I to z dużo większym od Lorka doświadczeniem.
Informacje dotyczące współpracowników i asystentów posłów powinny znajdować się na stronie Sejmu. Jednak przy nazwisku Jana Kanthaka nie ma żadnej wzmianki o Mateuszu Lorku. Zdziwiona tym faktem jest osoba, która skontaktowała się z naszą redakcją. „Pan Mateusz Lorek był osobistym asystentem Pana Posła Jana Kanthaka w ubiegłej kadencji. Śladu po tym na stronie Sejmu RP nie ma, jakby ktoś chciał się zabezpieczyć. Natomiast proszę się postarać czy to informatycznie, czy też poprzez dostęp do informacji publicznej - ta informacja była w trakcie tamtej kadencji jawnie dostępna.” - czytamy w mailu.
Informacji tej nie ma jednak w archiwalnej wersji strony Sejmu. O to, dlaczego, zapytaliśmy Kancelarię Sejmu. Biuro Obsługi Medialnej tłumaczy, że nie może odpowiedzieć, bo pracownicy biur poselskich oraz społeczni współpracownicy posłów nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne.
„Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora przewiduje co prawda wprost obowiązek podawania tych danych do publicznej wiadomości (art. 23 ust. 4b ustawy), ale widnieją oni na stronie internetowej Sejmu tylko w czasie kadencji Sejmu, w której taką rolę pełnili i tylko w czasie świadczenia przez nich pracy bądź pełnienia funkcji współpracownika społecznego. Dotyczy to także dat rozpoczęcia i zakończenia współpracy przez byłych współpracowników.” - czytamy w odpowiedzi Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu.
Krok w krok za Kanthakiem. A później fotel prezesa miejskiej spółki
To może tłumaczyć, dlaczego nazwiska Mateusza Lorka nie znajdziemy już na stronie Sejmu. Prezes BPK pytany przez nas na początku września o współpracę z posłem PiS tłumaczył: „odpowiedziałem Panu zgodnie z prawdą - nie byłem zatrudniony w biurze poselskim Posła Jana Kanthaka.” Nie oznacza to jednak, że nie mógł być jego asystentem. Podczas jedynej telefonicznej rozmowy, na jaką zgodził się Mateusz Lorek, pytaliśmy też o to, czy współpracował z innymi posłami PiS. Zaprzeczył. Później dopytywaliśmy o to w mailach, ale już nie odpowiedział. Podobnie, jak na pytania o to, na jakiej zasadzie rozliczał biuro poselskie Kanthaka.
O bliskiej współpracy z politykiem PiS świadczy też sporo zdjęć w portalach społecznościowych, na których widać Lorka z Kanthakiem. Oto niektóre z nich:
- 11 listopada 2021 obaj panowie uczestniczą w święcie niepodległości w Opolu Lubelskim.
- 5 maja 2022 sadzą drzewa w lubelskim lesie Stary Gaj.
- 24 lipca 2023 wspólnie z Martą Krzyżak (wówczas pracownicą starostwa powiatowego w Lublinie) uczestniczą w festynie zorganizowanym przez Ochotniczą Straż Pożarną w Bychawce Drugiej. Poseł Kanthak pisze „Zasmakowaliśmy się w pierogach na festynie zorganizowanym przez Ochotnicza Straż Pożarna w Bychawce Drugiej. Dziękuje za przemiłe przyjęcie wszystkim kołom gospodyń wiejskich”
- 18 marca 2024 Kanthak z Lorkiem pomagają Marcie Krzyżak w kampanii samorządowej w Bychawie. „Ta mała na zdjęciu to ta duża na billboardzie :D Tydzień rozpoczynamy od Bychawy i wsparcia kandydatury Marty Krzyżak” – pisze Kanthak w mediach społecznościowych. Mateusz Lorek trzyma duży plik ulotek wyborczych.
- 29 maja 2024 Lorek wspiera w Izbicy na Lubelszczyźnie posła Jana Kanthaka startującego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Mateusz Lorek (w zielonej kurtce) wspiera posła Kanthaka w kampanii wyborczej
Kantak ma wówczas ostatni, 10. numer na liście PiS w województwie lubelskim. Ostatecznie do PE nie wchodzi, ale w wyborach odbywających się 9 czerwca uzyskuje ponad 40 tys. głosów. To czwarty wynik w okręgu. Pozycja Kanthaka rośnie, a jego bliska współpraca z Przemysławem Czarnkiem sprawia, że ma coraz więcej do powiedzenia w okręgu. Jeszcze w tym samym miesiącu, niespełna miesiąc po wykonaniu zdjęcia w Izbicy Mateusz Lorek zostaje wiceprezesem Bychawskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. W wieku zaledwie 27 lat. A po kilku miesiącach prezesem BPK. Do dziś ani Lorek, ani burmistrz Marta Krzyżak nie odpowiedzieli na pytania dotyczące doświadczenia zawodowego prezesa.
Kanthak, Lorek i Krzyżak milczą. Kolejni znajomi z MS w spółce
Z naszych informacji wynika, że Kanthak z Lorkiem mogli się poznać w czasie pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. Za rządów PiS Kanthak był rzecznikiem i twarzą resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobro. Z kolei Lorek pracował na szeregowym stanowisku. Tutaj też jego drogi przecięły się z Bartoszem Błażkiem, który był zastępcą dyrektora biura ministra Ziobry oraz Szymonem Milewskim, który był sekretarzem w Wydziale ds. Mediacji MS. „To ludzie Ziobry.” - podsumowuje nasz informator. Wszyscy dobrze się znają. Błażej z Milewskim przez krótki czas byli członkami rady nadzorczej BPK, kierowanej przez Lorka. Zastąpili ich działacze PiS w Lubelszczyzny.
Od wielu dni próbujemy się skontaktować zarówno z posłem Kanthakiem, jak i prezesem Lorkiem. Temu pierwszemu w połowie września wysłaliśmy szereg pytań dotyczących znajomości z Matuszem Lorkiem, współpracy z nim i funkcji, jaką pełnił. Chcieliśmy też wiedzieć czy poznali się w Ministerstwie Sprawiedliwości, czy ktoś polecał Lorka do współpracy i czy przypadkiem nie był to jego ojciec Grzegorz, który już wówczas było posłem. Jana Kanthaka zapytaliśmy też, jaką rolę podczas jego aktywności poselskich pełnił Mateusz Lorek, chociażby we wspomniane Święto Niepodległości, przy sadzeniu lasu czy spotkaniach wyborczych na targu w Izbicy. Chcieliśmy też wiedzieć, dlaczego to Mateusz Lorek zajmował się rozliczeniem biura poselskiego? Czy otrzymał z tego tytułu wynagrodzenie? A także, czy poseł rekomendował go do pracy w Bychawskim Przedsiębiorstwie Komunalnym?
Poseł Kanthak nie odpowiedział na pytania przesłane mailem, SMS-y, a także wielokrotnie próby kontaktu telefonicznego. Podobne pytania zadaliśmy też Mateuszowi Lorkowi. On także nie odniósł się do naszych ustaleń. Na dodatkowe pytania nie odpowiedziała również burmistrz Bychawy Marta Krzyżak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET