Przerwano przesłuchanie Szymona Hołowni. "Na wniosek marszałka"

2 min. czytania
10.10.2025 13:59
Obserwuj nas na Google

Przerwano przesłuchanie Szymona Hołowni w sprawie jego słów o "zamachu stanu”. Doszło do tego na wniosek marszałka Sejmu - poinformował w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Szymon Hołownia
fot. PAP/Tomasz Gzell

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przesłuchanie Hołowni zostało przerwane.
  • Co Hołownia mówił o sugestiach opóźnienia zaprzysiężenia prezydenta.
  • Jakie znaczenie przypisał Hołownia terminowi "zamach stanu".

Przesłuchanie Hołowni ws. "zamachu stanu" zostało przerwane

Przesłuchanie marszałka Sejmu Szymona Hołowni zostało przerwane na jego wniosek do 3 listopada. - Przesłuchanie zakończyło się przed godziną 12.00 z uwagi na złożony przez marszałka wniosek o przerwę, umotywowany ważnymi czynnościami służbowymi - powiedział prok. Skiba. Jak podkreślił, biorący udział w przesłuchaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski i pełnomocnik Krajowej Rady Sądownictwa mec. Bartosz Lewandowski nie oponowali. - Przesłuchanie zakończyło się na momencie odpowiedzi marszałka Sejmu na pytania prokuratora - przekazał prok. Skiba.

Następny termin przesłuchania został wyznaczony na 3 listopada na godzinę 11. - Świadek będzie odpowiadał na pytania przedstawicieli pokrzywdzonych instytucji - podkreślił rzecznik prokuratury dodając, że według zapowiedzi będą oni mieli bardzo dużo pytań.

Redakcja poleca

Hołownia mówił o "zamachu stanu". Wyznaczono nowy termin przesłuchania

Rzecznik  Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że Hołownia przesłuchiwany był jako świadek. Został poinformowany o możliwości odmowy odpowiedzi, jednak ani razu z tego nie skorzystał - podkreślił prok. Skiba. W jego opinii przesłuchanie przebiegało w bardzo spokojnej atmosferze i jak dodał, zostało zarejestrowane kamerą. W przesłuchaniu brał udział pełnomocnik świadka, dopuszczony przez prokuratora.

O przesłuchaniu lidera Polski 2050 szerzej mówił mec. Bartosz Lewandowski, który ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że treść zeznań Hołowni jest na ten moment na poziomie "daleko posuniętej ogólności”. Sam nie zdążył zadać marszałkowi żadnego pytania w trakcie piątkowego przesłuchania. Podkreślił, że zarówno on, jak i prezes TK, będą mieli do Hołowni "szereg dodatkowych pytań”.

Hołownia w lipcu br. powiedział, że wielokrotnie było mu sugerowane, aby ten opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób "zamachu stanu”. Na pytanie, skąd miałyby takowe propozycje paść, polityk mówił o ludziach, którym "nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”.

Słowa marszałka Sejmu wywołały szerokie poruszenie. Jak później tłumaczył, sformułowania "zamach stanu” zostały przez niego użyte nie w znaczeniu prawnym, tylko w znaczeniu politycznej diagnozy. Wniosek do prokuratury w sprawie słów marszałka Sejmu o "zamachu stanu” skierował mec. Lewandowski - pełnomocnik KRS w ramach postępowania dotyczącego "zamachu stanu” zainicjowanego zawiadomieniem prezesa TK.

Wniosek o przesłuchanie marszałka w sprawie lipcowej wypowiedzi, został finalnie dołączony do sprawy tzw. "zamachu stanu” z zawiadomienia Bogdana Święczkowskiego. Zawiadomienie to dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu, m.in. przez premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów czy szefa Rządowego Centrum Legislacji. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET