Rusza proces Tuska przeciwko Olechowskiemu. Zamieszanie podczas rozprawy. "Potem to usprawiedliwię"
W środę ruszył proces sądowy Donalda Tuska przeciwko pracownikowi Telewizji Republika Jarosławowi Olechowskiemu. Premier pozwał byłego szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej m.in. za używanie w materiałach "Wiadomości" TVP zwrotu "fur Deutschland".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała rozprawa Tuska przeciwko Olechowskiemu.
- Kto musiał opuścić rozprawę.
- Co było przedmiotem sporu między Tuskiem a Olechowskim.
- Jak sąd zareagował na wnioski dowodowe Olechowskiego.
Proces Tuska przeciwko Olechowskiemu
W środę ruszył proces Donalda Tuska przeciwko Jarosławowi Olechowskiemu - obecnie pracownikowi Telewizji Republika, a w przeszłości szefowi Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Olechowski uczestniczył w rozprawie zdalnie przez telefon komórkowy. Całość była transmitowana przez Republikę z jego gabinetu.
Podczas rozprawy strony obejrzały fragmenty materiałów "Wiadomości" transmitowanych na TVP, w których wielokrotnie bez kontekstu użyto określenia "fur Deutschland". Premier Donald Tusk również uczestniczył w rozprawie zdalnie, a po jakimś czasie był zmuszony opuścić spotkanie.
Zamieszanie na rozprawie. "Potem to usprawiedliwię"
- Potem szczegółowo to usprawiedliwię. Ze względu na zaplanowane obowiązki służbowe nie będzie możliwości [by premier mógł uczestniczyć w rozprawie później] - wyjaśnił pełnomocnik szefa rządu. Jednak obecność Tuska na rozprawie nie była wymogiem, wobec czego toczyła się ona dalej bez jego udziału.
Sąd oddalił wszystkie wnioski dowodowe pełnomocnika Olechowskiego w postaci wezwania świadków. W odpowiedzi obrońca złożył wniosek o wyłączenie sędzi ze sprawy.
Źródło: Radio ZET/TV Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET