`

Rząd musi dokonać przeglądu procedur? Pytania po nalocie rosyjskich dronów

2 min. czytania
11.09.2025 11:44
Obserwuj nas na Google

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w Radiu ZET, że granica polsko-białoruska zostanie zamknięta bezterminowo. - Do czasu, aż będziemy pewni, że Polakom nic nie zagraża - powiedział. Odniósł się też do działań i procedur w związku z nalotem rosyjskich dronów na Polskę. - Wszystko będzie sprawdzane - stwierdził. 

Marcin Kierwińsk
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były działania rządu po naruszeniu przestrzeni przez drony
  • Dlaczego granica z Białorusią została zamknięta
  • Co mówi się o systemach ostrzegania po nalocie dronów
  • Które procedury mogą zostać zmienione po analizie zdarzeń

Rosyjskie drony nad Polską. Szef MSWiA o procedurach

Nalot rosyjskich dronów, które w nocy z wtorku na środę masowo naruszyły polską przestrzeń powietrzną, wywołał falę dyskusji o bezpieczeństwie, procedurach i reagowaniu na podobne ataki czy prowokacje. O działaniach rządu, wojska i zamknięciu granicy z Białorusią w związku z ćwiczeniami Zapad z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim rozmawiał report Radia ZET Szymon Kastelik. 

Granica polsko-białoruska zamknięta

Marcin Kierwiński na wstępie zaznacza, że granica polsko-białoruska została zamknięta bezterminowo w związku z ćwiczeniami Zapad. - Nic nie przejedzie do czasu, w którym nie będziemy mieli całkowitej pewności, że ze strony białoruskiej i toczących się tam manewrów, polskim obywatelom nie zagraża żadne niebezpieczeństwo - mówił. 

Redakcja poleca

Pytany o to, co z osobami, które będą chciały opuścić Białoruś, Kierwiński odpowiada, że o zamknięciu granic premier Donald Tusk informował już we wtorek. - Mamy zamknięcie granic po dwóch dniach, więc te osoby, które pilnie chciały opuścić reżim Łukaszenki, miały taką możliwość - ocenia. Zwraca też uwagę na to, że Białoruś graniczy też z innymi państwami, przez które można podróżować. 

Pytania o systemy ostrzegania po nalocie rosyjskich dronów

Po tym, jak rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną, rozgorzała dyskusja na temat systemów ostrzegania. Zwracano uwagę, że syreny alarmowe milczały, a alert RCB został rozesłany zbyt późno. - Sytuacja była na bieżąco monitorowana i kontrolowana. Wszystkie procedury zadziałały, zarówno od strony wojskowej, jak i gwarantowania bezpieczeństwa Polakom - mówi Kierwiński. 

Szef MSWiA nie ma jednak wątpliwości, że "tego typu zdarzenia zawsze są na swój sposób niespodziewane". - Są przyczynkiem do dyskusji i dokładnego sprawdzenia procedur. Od najniższych na poziomie samorządowych do najważniejszych instytucji w państwie - mówi. Zapewnia jednak, że wszystkie działania zostaną przeanalizowane, co "może skłonić do zmiany niektórych procedur".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET