Sikorski o posiedzeniu RBN: nie zaprosiłbym części gości do Pałacu Prezydenckiego

2 min. czytania
09.02.2026 23:04
Obserwuj nas na Google

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że "ma problem" z niektórymi osobami zaproszonymi na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Ja bym takich gości do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił - zaznaczył, odnosząc się do sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej.

Sikorski
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwestie zostaną omówione na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
  • Dlaczego Radosław Sikorski krytykuje zaproszenie niektórych gości na posiedzenie RBN.
  • Co Radosław Sikorski sądzi o sporze pomiędzy ambasadorem USA a marszałkiem Czarzastym.
  • Które argumenty Sikorski przedstawia przeciwko automatycznemu dostępowi parlamentarzystów do informacji niejawnych.

Radosław Sikorski stanowczo o posiedzeniu RBN

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego odbędzie się w najbliższą środę o godzinie 14.00. Prezydent Karol Nawrocki chce omówić na nim kwestie m.in. pożyczki zaciągniętej przez rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszenia Polski do Rady Pokoju. Innym zapowiedzianym tematem ma być "wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego".

Z informacji TVN24 wynika, że na posiedzenie RBN zaproszeni zostali przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Jedno z zaproszeń miało trafić do szefa sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej Włodzimierza Skalika.

Radosław Sikorski pytany był w poniedziałek w TVP Info, czy – w jego ocenie – to była złośliwość ze strony prezydenta, że zwołał posiedzenie RBN na 11 lutego, czyli dzień, kiedy Sikorski miał wygłosić w Sejmie expose o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 r

Redakcja poleca

- Nie, nie sądzę, natomiast mam problem z niektórymi zaproszonymi gośćmi - przyznał. Dopytywany, czy ma na myśli m.in. sejmowe "koło Grzegorza Brauna', m.in. Włodzimierza Skalika, odparł: - To są antysemici prorosyjscy, ja tym ludziom nie mam nic do powiedzenia.

- Ja bym takich gości do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił. Konstytucja nie nakłada na pana prezydenta takiego obowiązku. Za te zaproszenia odpowiada pan prezydent - podkreślił Sikorski i skrytykował również fakt, że parlamentarzyści mają zapewniony na mocy ustawy dostęp do informacji niejawnych bez poświadczenia bezpieczeństwa. - Uważam, że to jest chory system, w którym posłowie z automatu mają dopuszczenie do informacji niejawnych, no bo ewidentnie są takie osoby w Sejmie, które tego dopuszczenia nie powinny mieć - zaznaczył.

Sikorski komentuje spór Rose-Czarzasty

Radosław Sikorski został również zapytany o czwartkowy wpis ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Toma Rose’a, w którym zapowiedział zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Szef MSZ oświadczył, że jako były marszałek Sejmu będzie szczególnie bronił godności Czarzastego. Wskazał też, że w pisemnej odpowiedzi marszałka Sejmu ws. wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowego Nobla wykorzystano materiały przekazane przez MSZ.

- MSZ na prośbę pisemną (…) napisał, żeby się kierować moimi publicznymi wypowiedziami, mianowicie, że nagroda pokoju będzie się należała ewentualnie Donaldowi Trumpowi, jeśli wywalczy sprawiedliwy pokój dla Ukrainy - poinformował Sikorski

Dopytywany, czy jego zdaniem decyzja Rose’a była konsultowana z polską opozycją, zauważył, że "akcja była w czasowej koincydencji ataku opozycji na marszałka Czarzastego". Sikorski stwierdził też, że nie widzi żadnego uzasadnienia dla dymisji marszałka Sejmu, o co wnioskują posłowie PiS. - Koalicja na pewno nie zagłosuje za odwołaniem marszałka Czarzastego - podkreślił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET