Sikorski odpowiada na zarzuty Kremla. "To jest reagowanie na terror państwowy"
Mamy powody, żeby się bać rosyjskiego sabotażu. Więc jak Rosja wysyła i płaci agentom, żeby u nas podpalać, dezinformować, wykolejać, to to nie jest rusofobia, tylko to jest reagowanie na terror państwowy ze strony sąsiada, który postanowił odbudować imperium - powiedział w TVP Info wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Odniósł się tym samym do zarzutów Kremla, jakoby Polska w ocenie ostatnich wydarzeń na kolei kierowała się "rusofobią".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Rosja werbuje Ukraińców do aktów sabotażu według Sikorskiego.
- Jak Sikorski odpiera zarzuty dotyczące rusofobii wobec Polski.
- Co wicepremier powiedział o postawie Grzegorza Brauna.
Sikorski odpiera zarzuty Kremla
Radosław Sikorski w programie "Trójkąt polityczny" w TVP Info podkreślił, że w przypadku aktów dywersji na kolei z ostatnich dni mamy do czynienia z "olbrzymia eskalacją wojny hybrydowej, bo jakby zginęli ludzie, to byśmy byli w innej sytuacji politycznej".
- To jest pytanie, czy to był sabotaż, czy to był terroryzm. Sabotaż to intencja przeciwko mieniu, a tutaj celem było zabicie ludzi. Przecież jak ktoś wysadza tory, to musi zakładać, że ktoś zginie - mówił szef dyplomacji.
Odniósł się przy tym do nowych informacji, dotyczących narodowości sabotażystów. - Kogo służby rosyjskie werbują? Każdego, kto jest w stanie pójść na współpracę. To, że pozyskiwani są Ukraińcy - zakładaliśmy, że tak będzie. Rosja piecze dwie pieczenie na jednym ogniu - mówi potem: patrzcie, pomagacie Ukrainie, a oni tak się odpłacają - podkreślił wicepremier.
- Przy każdym akcie sabotażu, czy jak teraz terroru, zawsze jest uruchamiane tsunami dezinformacji i ciekawe jest patrzeć, kto co mówi. Uderzyło mnie wczoraj czy przedwczoraj, że pan europoseł Braun od razu obwiniał Ukraińców. Celowo próbował nastawiać Polaków zgodnie z intencją Kremla. No to, co robi i wypowiada ten dżentelmen, ociera się o zdradę. Bo on świadomie bierze udział w rosyjskiej dezinformacji. Ma już zarzuty, mam nadzieję, że odpowie za te swoje różne prowokacje - powiedział Sikorski.
Minister odpowiedział także na słowa rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który ocenił w rozmowie z rosyjską telewizją państwową, że "Rosja jest oskarżana o wszelkie przejawy toczącej się wojny hybrydowej i bezpośredniej", co jest przejawem "rusofobii". - Słowo rusofobia jest ciekawe, pochodzi z greckiego fobia, irracjonalny strach. Ja uważam, że to jest nieprecyzyjne, bo my po prostu mamy powody, żeby się bać rosyjskiego sabotażu. Więc jak Rosja wysyła i płaci agentom, żeby u nas podpalać, dezinformować, wykolejać, to to nie jest rusofobia, tylko to jest reagowanie na terror państwowy ze strony sąsiada, który postanowił odbudować imperium - mówił szef MSZ.
Źródło: Radio ZET/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET