Sikorski ostrzegł Ukrainę. Podał warunek jej wejścia do UE
- Jeśli Ukraina miałaby tolerować korupcję, to do Unii Europejskiej nie wejdzie. UE wymaga uczciwości, stosowania procedur - tłumaczył Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych w rozmowie z Polsat News skomentował aferę korupcyjną na szczytach władzy w Kijowie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak afera korupcyjna w Enerhatom wpływa na Ukrainę.
- Dlaczego Radosław Sikorski ostrzega Ukrainę przed korupcją.
- Co NABU odkryło w ukraińskim sektorze energetycznym.
- Które osoby są zamieszane w aferę korupcyjną w Ukrainie.
Sikorski ostrzega Ukraińców. Podaje warunek ich wstąpienia do UE
Radosław Sikorski w czwartkowej rozmowie z Polsat News został poproszony o komentarz do afery korupcyjnej w ukraińskim koncernie Enerhatom. Z ustaleń ujawnionych przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wynika, że funkcjonowała grupa przestępcza, działająca wokół kontraktów państwowych przedsiębiorstw, a w cały proceder zamieszani byli m.in. współpracownicy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
- Najprostszym sposobem na utratę poparcia Zachodu jest tolerowanie w Ukrainie korupcji - powiedział szef polskiego MSZ. Dodał, że wcześnie, tego samego dnia, rozmawiał z wicepremierem Ukrainy Tarasem Kaczką, który "po raz kolejny usłyszał od niego te przekaz". Podkreślił jednocześnie, że dymisje na wysokich szczeblach władz w Kijowie są "chyba raczej przykładem właściwej reakcji organów państwa".
- Chociaż wiemy, że były próby pozbawienia służby antykorupcyjnej sprawczości. [...]. A to jak władze ukraińskie na to zareagują, będzie kluczowe - przekonywał minister, ostrzegając naszych wschodnich sąsiadów, że "jeśli Ukraina miałaby tolerować korupcję, to do Unii Europejskiej nie wejdzie", ponieważ "UE wymaga uczciwości, stosowania procedur".
Jednocześnie przypomniał o koniecznej solidarności z Ukrainą. - Dla nas Ukraina jest funkcjonalnym buforem, zabezpieczeniem przed agresją rosyjską. [...] Tam są kilometrowe cmentarze dzielnych Ukraińców, którzy zginęli na wojnie, dzięki której armia Putina jest kilkaset kilometrów od naszych granic, a nie w Medyce. Pamiętajmy o tym - podsumował ten wątek Sikorski.
Afera korupcyjna w Ukrainie. Zamieszany m.in. współpracownik Zełenskiego
W poniedziałek Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły rozległy system korupcyjny w sektorze energetycznym. Według ustaleń śledczych uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.
Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W śledztwie figuruje nazwisko Tymura Mindicza - biznesmena i współpracownika prezydenta Zełenskiego. Uważany jest on za organizatora całego procederu. Media poinformowały, że wyjechał on za granicę na kilka godzin przed przeszukaniami u uczestników afery. NABU podało także, że udokumentowano, jak członkowie organizacji przestępczej przekazywali pieniądze byłemu wicepremierowi Czernyszowowi.
Źródło: Radio ZET/PAP/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET