`

Sikorski ostrzegł Ukrainę. Podał warunek jej wejścia do UE

2 min. czytania
14.11.2025 08:31
Obserwuj nas na Google

- Jeśli Ukraina miałaby tolerować korupcję, to do Unii Europejskiej nie wejdzie. UE wymaga uczciwości, stosowania procedur - tłumaczył Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych w rozmowie z Polsat News skomentował aferę korupcyjną na szczytach władzy w Kijowie. 

Sikorski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak afera korupcyjna w Enerhatom wpływa na Ukrainę.
  • Dlaczego Radosław Sikorski ostrzega Ukrainę przed korupcją.
  • Co NABU odkryło w ukraińskim sektorze energetycznym.
  • Które osoby są zamieszane w aferę korupcyjną w Ukrainie.

Sikorski ostrzega Ukraińców. Podaje warunek ich wstąpienia do UE

Radosław Sikorski w czwartkowej rozmowie z Polsat News został poproszony o komentarz do afery korupcyjnej w ukraińskim koncernie Enerhatom. Z ustaleń ujawnionych przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wynika, że funkcjonowała grupa przestępcza, działająca wokół kontraktów państwowych przedsiębiorstw, a w cały proceder zamieszani byli m.in. współpracownicy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. 

- Najprostszym sposobem na utratę poparcia Zachodu jest tolerowanie w Ukrainie korupcji - powiedział szef polskiego MSZ. Dodał, że wcześnie, tego samego dnia, rozmawiał z wicepremierem Ukrainy Tarasem Kaczką, który "po raz kolejny usłyszał od niego te przekaz". Podkreślił jednocześnie, że dymisje na wysokich szczeblach władz w Kijowie są "chyba raczej przykładem właściwej reakcji organów państwa".

Redakcja poleca

- Chociaż wiemy, że były próby pozbawienia służby antykorupcyjnej sprawczości. [...]. A to jak władze ukraińskie na to zareagują, będzie kluczowe - przekonywał minister, ostrzegając naszych wschodnich sąsiadów, że "jeśli Ukraina miałaby tolerować korupcję, to do Unii Europejskiej nie wejdzie", ponieważ "UE wymaga uczciwości, stosowania procedur".

Jednocześnie przypomniał o koniecznej solidarności z Ukrainą. - Dla nas Ukraina jest funkcjonalnym buforem, zabezpieczeniem przed agresją rosyjską. [...] Tam są kilometrowe cmentarze dzielnych Ukraińców, którzy zginęli na wojnie, dzięki której armia Putina jest kilkaset kilometrów od naszych granic, a nie w Medyce. Pamiętajmy o tym - podsumował ten wątek Sikorski. 

Afera korupcyjna w Ukrainie. Zamieszany m.in. współpracownik Zełenskiego

W poniedziałek Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły rozległy system korupcyjny w sektorze energetycznym. Według ustaleń śledczych uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.

Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W śledztwie figuruje nazwisko Tymura Mindicza - biznesmena i współpracownika prezydenta Zełenskiego. Uważany jest on za organizatora całego procederu. Media poinformowały, że wyjechał on za granicę na kilka godzin przed przeszukaniami u uczestników afery. NABU podało także, że udokumentowano, jak członkowie organizacji przestępczej przekazywali pieniądze byłemu wicepremierowi Czernyszowowi.

Źródło: Radio ZET/PAP/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET