"Spekulacja na cenie złota". Sikorski uderza w pomysł Nawrockiego
Radosław Sikorski, odnosząc się w czwartek do prezydenckiej propozycji "SAFE 0 proc.", zaznaczył, że jest to propozycja sprzedaży lub zastawienia części polskich rezerw złota. -W każdym razie byłaby to spekulacja na cenie tego kruszcu. Europejski SAFE jest bezpieczniejszy - ocenił wicepremier i szef MSZ.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są założenia programu "polskiego SAFE 0 proc.".
- Dlaczego rządzący politycy uważają SAFE 0 proc. za uzupełnienie unijnego programu.
- Co Radosław Sikorski uważa o propozycji SAFE 0 proc.
- Które sektory mają otrzymać finansowanie z unijnego SAFE w Polsce.
Sikorski ocenia pomysł Nawrockiego ws. "SAFE 0 proc."
Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński przedstawili w środę propozycję "polskiego SAFE 0 proc.". W odróżnienia od unijnego programu przedsięwzięcie to miałoby być finansowane z pomocą NBP. Glapiński mówił, że alternatywa dla SAFE "nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi" oraz że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z "żadnej części rezerw" NBP - gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu - natomiast "środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak, jak każe prawo" Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych.
Politycy rządzącego obozu podkreślają, że propozycja ta nie może nie może być alternatywą wobec unijnego program, a jedynie jej uzupełnieniem. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że przyjęcie obu programów pozwoli na pozyskanie nawet 400 mld zł na modernizację armii. Jednocześnie ocenił, że najgorszym scenariuszem byłaby sytuacja, w której Nawrocki wetuje ustawę o przystąpieniu Polski do unijnego programu SAFE, a jednocześnie Sejm odrzuci prezydencką inicjatywę.
Głos w tej sprawie zabrał również Radosław Sikorski. Odnosząc się w czwartek na platformie X do propozycji głowy państwa, ocenił, że "prezydencki SAFE 0 proc. to propozycja sprzedaży lub zastawienia części polskich rezerw złota". "Jeśli cena złota ma spaść, to faktycznie czysty zysk ale jeśli wzrośnie, to ryzyko dużej straty. W każdym razie byłaby to spekulacja na cenie złota. Europejski SAFE jest bezpieczniejszy" - czytamy we wpisie szefa MSZ.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu pożyczek SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. programu SAFE do 20 marca.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET