Strzelać do rosyjskich samolotów? Budka w Radiu ZET: Musi to być decyzja całego NATO
- NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty, tylko jeśli będzie bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa. Teraz jest procedura jasna, samoloty są przechwytywane i ta procedura wystarcza - powiedział Borys Budka, europoseł KO w audycji "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest stanowisko NATO wobec zestrzeliwania rosyjskich samolotów.
- Dlaczego Borys Budka uważa, że decyzje o zestrzeleniu powinny być podejmowane przez NATO.
- Co powiedział Donald Tusk o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony.
- Jakie były konsekwencje incydentu z rosyjskim dronem na forum ONZ.
Budka mówi, kiedy NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty
Po tym, jak w nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony, wykorzystywane do ataku na Ukrainę, wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną, w naszym kraju rozpoczęła się dyskusja nad tym, czy powinniśmy zestrzeliwać obiekty latające, przekraczające nasze granice. - Decyzję o zestrzeliwaniu obiektów latających będziemy podejmowali bezdyskusyjnie, kiedy naruszają nasze terytorium i latają nad Polską. Tu nie ma o czym dyskutować - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk.
Tego samego dnia w audycji "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET w tej sprawie wypowiedział się także Borys Budka. - NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty tylko, jeśli będzie bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa. Teraz mamy jasną procedurę: samoloty są przechwytywane i to wystarcza - stwierdził europoseł Koalicji Obywatelskiej. Podkreślał, że "musi to być decyzja NATO".
- Jesteśmy członkiem tego sojuszu i takie decyzje powinny zapadać na najwyższych szczeblach. Tak, by to była odpowiedzialność NATO jako całości i byśmy nie zostali z tym sami - tłumaczył. Dodał, że "to mocne, ale prawdziwe słowa", ponieważ "Rosja musi usłyszeć stanowczą odpowiedź, że nie będzie bezkarna w naruszaniu naszej przestrzeni czy innego państwa NATO i jeśli będą ją naruszać, to Polska ma prawo do reakcji".
"Polska ma prawo do takiej reakcji"
Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Radosława Sikorskiego, który podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, oświadczył, zwracając się do Rosjan, iż "jeśli kolejna rosyjska rakieta lub statek powietrzny zostanie zestrzelony, nie przychodźcie tu ze skargami, gdyż zostaliście ostrzeżeni". - Jeśli będą pojawiały się rosyjskie obiekty w naszej przestrzeni, to Polska ma prawo do takiej reakcji i jakiekolwiek próby prowokacji ze strony Rosji muszą być traktowane poważnie, a na wszelkie naruszenia naszego bezpieczeństwa powinna nastąpić odpowiednia reakcja - przekonywał Budka.
Pytany również, czy wiceszef MSZ Marcin Bosacki powinien podać się do dymisji po tym, jak na forum ONZ posługiwał się informacją, jakoby to rosyjski dron uderzył w dom we wsi Wyryki na Lubelszczyźnie (ostatecznie okazało się, że to polska rakieta, wykorzystywana do zestrzelenia rosyjskiego bezzałogowca), eurodeputowany KO odparł, że "takie decyzje podejmuje premier, na wniosek właściwego ministra". - Ja nie widzę powodów do takiego kroku - podsumował rozmówca Radia ZET.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET