`

Szef SOP zawieszony, co zrobi Nawrocki? Jest stanowisko Pałacu Prezydenckiego

2 min. czytania
20.01.2026 14:59
Obserwuj nas na Google

Jak oświadczył szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie szefa Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego. - Zawieszenie szefa SOP nie wymaga zgody prezydenta, w tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie tej formacji bierze na siebie szef MSWiA - dodał. 

Nawrocki
fot. Marcin Nowak/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konsekwencje ma zawieszenie szefa SOP przez MSWiA.
  • Co spowodowało żądania pracowników SOP dotyczące przywrócenia Jaworskiego.
  • Które decyzje w SOP wymagają aprobaty prezydenta.

Nawrocki nie zgodził się na dymisję szefa SOP

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowaniu dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.

Nieco później we wtorek szef gabinetu prezydenta poinformował, że kilka dni temu - na prośbę resortu - odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w SOP. "W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta - napisał Paweł Szefernaker na platformie X. Dodał, że Karol Nawrocki "nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji".

Zaznaczył, że zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta. "W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie minister Kierwiński" - podkreślił Szefernaker.

Redakcja poleca

W ubiegłym tygodniu media informowały, że do MSWiA wpłynął list pracowników Służby Ochrony Państwa, w którym domagali się oni powrotu do służby Jaworskiego. Jak oceniła wtedy w rozmowie z PAP rzeczniczka resortu Karolina Gałecka, list pracowników był pokłosiem kończącej się (a trwającej od kilku miesięcy) kontroli w SOP. - Ta kontrola lada moment się zakończy i zakładam, że list, który otrzymaliśmy teraz jest właśnie tym podyktowany - oceniła wówczas.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET