`

Wrze po spotkaniu Nawrockiego z Trumpem. "Koledzy z USA wysłali mi SMS-y"

2 min. czytania
04.09.2025 11:51
Obserwuj nas na Google

- Prezydent Nawrocki wysłał sygnał naszym wrogom na Kremlu - ocenił wizytę głowy państwa były szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Jednocześnie stwierdził, że obecność szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego "po tych wszystkich złośliwościach ze strony rządowej, po tych sprawach z instrukcjami"  nie była konieczna.

Prezydent USA Donald Trump i prezydent Polski Karol Nawrocki w Waszyngtonie
fot. SAUL LOEB/AFP/East News, Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Ich rozmowy uznane zostały za sukces, ze względu na obietnice większej obecności wojsk USA w Polsce i zaproszenie na szczyt G20.
  • Marcin Mastalerek w Polsat News podkreślił znaczenie spotkania dla umocnienia sojuszu polsko-amerykańskiego i skrytykował nieobecność ministra Sikorskiego.
  • Mastalerek nawiązał do tweetu Radosława Sikorskiego, krytykując sugestię podjęcia przez Andrzeja Dudę misji przy Stolicy Piotrowej.

Mastalerek zabiera głos po spotkaniu Nawrocki-Trump

Środowa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie wywołała spore emocje na polskiej scenie politycznej. Zarówno strona rządowa, jak i Pałac Prezydencki byli zgodni, że rozmowy te były sukcesem. Amerykański przywódca Donald Trump nie tylko obiecał większą obecność wojsk amerykańskich w Polsce, jak i zaprosił Warszawę do udziału w szczycie G20.

Do spotkania Nawrockiego z Trumpem odniósł się na antenie Polsat News były prezydencki minister Marcin Mastalerek. - To wysłany sygnał naszym wrogom na Kremlu o tym, że sojusz polsko-amerykański był silny i jest silny nadal - ocenił. - Myślę, że prezydent Nawrocki zrealizował wszystko, co sobie założył i godnie reprezentował Polskę. W sposób bardzo wyraźny wysłał ten sygnał właśnie na Kreml, do naszych wrogów - dodał Mastalerek w programie "Graffiti".

Redakcja poleca

- To o sukces, a sukces zawsze ma wielu ojców - mówił o zaproszeniu Polski na szczyt G20 były szef gabinetu prezydenta. - Polsce to się po prostu należy, a skonsumował to Karol Nawrocki. Wielu w Polsce to się nie spodoba. Koledzy z USA wysłali mi wczoraj SMS-y, że Trump przypominał też rolę Andrzeja Dudy - dodał.

Mastalerek uderza w Sikorskiego

Według Marcina Mastalerka obecność ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w Waszyngtonie nie była konieczna. - Gdybym miał coś doradzać prezydentowi Nawrockiemu, to po tych wszystkich złośliwościach ze strony rządowej po tych sprawach z instrukcjami, zaprosiłbym wicepremiera Kosiniaka-Kamysza do Białego Domu. Może też ministra energetyki (Miłosza Motykę) - powiedział.
Mastalerka zapytano także o wpis szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, w którym przypomniał, że proponował Andrzejowi Dudzie "objęcie misji RP przy Stolicy Piotrowej". - Doceniam poczucie humoru Radosława Sikorskiego, ale takimi tweetami pokazuje, że jest jednak Radkiem Sikorskim, a nie Radosławem. Były Prezydent Rzeczypospolitej nie może zajmować stanowiska, w którym szef MSZ jest po prostu jego bezpośrednim przełożonym - skomentował sprawę były szef gabinet prezydenta RP.

- No bo przecież pan chce być w przyszłości tym prezydentem. Proszę nie postponować byłych prezydentów i obecnych, skoro tak bardzo pan ten urząd chce objąć - dodał.

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET