„Zamierzam wrócić do Polski”. Ziobro deklaruje i podaje warunki
- Zamierzam wrócić do Polski i doprowadzić sprawy do końca - zapowiedział w rozmowie z Polsat News Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości przedstawił jednoczesnie kilka warunków, które - w jego opinii - muszą zostać spełnione, aby wrócił do kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Zbigniew Ziobro opuścił Polskę i przebywa za granicą.
- Jakie warunki stawia były minister dla swojego powrotu do kraju.
- Co sądzi Ziobro o zmianach w polskim sądownictwie.
Ziobro zapowiada, że wróci do Polski pod pewnymi warunkami
Zbigniew Ziobro od maja przebywa w Stanach Zjednoczonych, dokąd wyleciał z Węgier, gdzie z kolei uciekł z Polski. Na Węgrzech przebywał kilka miesięcy i otrzymał azyl polityczny, ale po tym, jak Viktor Orban stracił władzę w kwietniowych wyborach parlamentarnych, nowy rząd w Budapeszcie cofnął mu ochronę międzynarodową. Teraz polityk udzielił wywiadu Polsat News, w którym ocenił, że „mamy do czynienia z sytuacją, w której część sędziów i władzy w sądach została tak zmieniona, by tacy ludzie jak właśnie pan Kierwiński, Tusk, Giertych mogli wpływać na wskazywanie sędziego spod palca do rozstrzygania spraw”.
- Skutkuje to sędziami na telefon, uwikłanymi, którzy nie biorą pod uwagę przesłanek prawnych - stwierdził. Poseł PiS i były minister sprawiedliwości przekonywał też, że byłby teraz w kraju, gdyby „były przestrzegane reguły, gdybym wiedział, że będą zawsze losowania sędziów, że nie będzie ustawianych sędziów na telefon, że będą legalni prezesi, którzy nie będą na telefon”. Mówił, że jego obecny pobyt za granicą jest „rezultatem drastycznych naruszeń prawa”.
- Tzw. gwałtu na prawie dokonanym przez tę koalicję, która chce wykorzystywać podporządkowaną część swojego sądownictwa i wcześniej prokuratury, nielegalnie podporządkowaną, do niszczenia - tłumaczył Ziobro. - Zamierzam wrócić do Polski i doprowadzić sprawy do końca, ponieważ jestem przedmiotem gigantycznej nagonki przy użyciu organów ścigania i nielegalnego podporządkowanego w pewnej części wymiaru sprawiedliwości. Zamierzam też uczestniczyć w rozliczeniu tych ludzi, którzy dopuszczają się tak jaskrawych nadużyć - zapowiedział były minister.
Podał równocześnie warunki, które - jego zdaniem - muszą zostać spełnione, żeby wrócił do ojczyzny. - Jeżeli refleksja tej władzy byłaby taka, że zostałyby przywrócone reguły prawa, przywrócone zasady losowania sygnału, czyli losowania sędziów, przywróceni legalni prezesi w sądach powszechnych, przywróceni nielegalnie odsunięci [...], to oczywiście następnego dnia jestem w Polsce - zadeklarował rozmówca Polsat News.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET