10-letni Igor zginął, trzech chłopców zostało rannych. „Mogę tylko przeprosić"
Ruszył proces 34-letniego mężczyzny, który jest oskarżony o spowodowanie wypadku z udziałem czterech chłopców w Łebieńskiej Hucie. W wyniku zdarzenia zginął 10-letni Igor, a trzech jego kolegów zostało rannych. Kierowca miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu i środków psychotropowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty ciążą na 34-latku oskarżonym o wypadek.
- Dlaczego jawność rozprawy została częściowo wyłączona.
- Co powiedział 34-latek podczas rozprawy sądowej.
Tragedia w Łebieńskiej Hucie. Ruszył proces 34-latka
W Sądzie Rejonowym w Wejherowie w środę rozpoczął się proces 34-letniego Marcina R., oskarżonego o spowodowanie wypadku z udziałem czterech chłopców w Łebieńskiej Hucie. Mężczyzna został doprowadzony do sądu z aresztu. Na sali byli również pokrzywdzeni i bliscy zmarłego chłopca. W rozprawie uczestniczyli także prokurator, obrońca oskarżonego i pełnomocnik pokrzywdzonych.
Przed rozpoczęciem procesu strony postępowania złożyły wnioski o wyłączenie jawności, m.in. ze względu na dobro małoletnich pokrzywdzonych, którzy obecnie mają 12, 13 i 17 lat. Sąd nie uwzględnił wniosków w całości. Sędzia Piotr Rogoziński zapowiedział jednak, że jawność zostanie wyłączona przy przeprowadzaniu niektórych dowodów, m.in. podczas przesłuchania małoletnich pokrzywdzonych. Tak stało się w trakcie rozprawy.
Po rozpoczęciu przewodu sądowego prokurator Bartłomiej Gierz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przedstawił oskarżonemu zarzuty. Dotyczą one spowodowania, w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej, wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, a także ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy osobom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
34-latek przeprosił pokrzywdzonych i ich bliskich
Prokuratura zarzuciła również mężczyźnie dwukrotne prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym mimo wcześniejszego prawomocnego skazania m.in. za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz pod wpływem substancji psychotropowej. Po wysłuchaniu aktu oskarżenia 34-latek złożył oświadczenie, w którym przeprosił pokrzywdzonych i ich bliskich.
„Zdaję sobie sprawę, jak to wydarzenie wywróciło życie do góry nogami wszystkich [...]. Mam świadomość tego, że skutki i konsekwencje tego dnia będą towarzyszyć każdemu z państwa, jak również mi, przez resztę życia. Tego nie da się wymazać” – powiedział oskarżony.
„Każdego dnia myślę, w jaki sposób mógłbym zadośćuczynić państwu. Mogę tylko przeprosić, wyrazić żal, okazać skruchę” – dodał 34-latek. Po złożeniu oświadczenia oskarżony przyznał się do spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie przyznał się natomiast do ucieczki z miejsca zdarzenia. Twierdził, że jest głęboko uzależniony od alkoholu. Potem odmówił składania wyjaśnień. Następnie sąd rozpoczął przesłuchanie pokrzywdzonych.
Tragedia w Łebieńskiej Hucie. W wypadku zginął 10-latek
Do tragedii doszło 7 października 2025 r. na ul. Kartuskiej (DW 224) w Łebieńskiej Hucie w powiecie wejherowskim. Trzech chłopców poruszało się na rowerach, a jeden szedł pieszo. Samochód osobowy wjechał w grupę, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Chłopcy w dniu wypadku mieli 10, 12, 13 i 16 lat. Na miejscu zginął najmłodszy z nich. Jeden z poszkodowanych, któremu amputowano kończynę, został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwóch kolejnych, z obrażeniami ręki, nogi i głowy, przewieziono do szpitali karetkami.
Podejrzany został zatrzymany po kilku godzinach w Lubaniu. Po przesłuchaniu przedstawiono mu zarzuty. Trzy dni później sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Za zarzucane czyny grozi mu kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 29 września.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET