12 miesięcy pełnych działań, które zmieniły Kraków
Minął dopiero rok od jej powstania, a już trudno wyobrazić sobie Kraków bez jej obecności. O kim mowa? Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” od samego początku stawiała sobie jasny cel: być blisko ludzi i odpowiadać na ich codzienne potrzeby. Seniorom podarowała wspomnienia i poczucie wspólnoty, dzieciom – edukację i bajkę relaksacyjną, mieszkańcom – murale i lokalne smaki, a zwierzętom – opiekę i bezpieczeństwo. Pierwsze 12 miesięcy ich działania udowadnia, że konsekwencja i wrażliwość mogą przynieść efekty widoczne w całym mieście i takie, które kwitną w sercach jego mieszkańców na kolejne lata.
Bajka, która uczy wyciszenia
„Wędrówki z Melisą” to wyjątkowy i jeden z tych projektów, który najmocniej zapisał się w pamięci mieszkańców Krakowa. Wydana wspólnie z fundacją Zaczytani.org książeczka relaksacyjna to wyjątkowa publikacja, która uczy najmłodszych i ich opiekunów pracy z emocjami. Dzięki wsparciu logistycznemu InPost ponad 35 tysięcy egzemplarzy trafiło do około 450 przedszkoli, a także indywidualnych rodzin. Oficjalna premiera książeczki, miała miejsce w maju br. w Domu Utopii. Udział w niej wzięli nauczyciele, którzy mogli skorzystać z warsztatów o bajkoterapii, a także najmłodsi, którym bajkę na żywo czytali aktorzy Marcin Sianko i Bogusław Kudłek.
“Dla nas to projekt wyjątkowy, bo skierowany do najmłodszych i ich rodziców, uczący uważności i bliskości. Pokazujący, że my, rodzice możemy podarować naszym dzieciom coś najpiękniejszego: uwagę i poczucie bezpieczeństwa. Liczę, że przed nami jeszcze wiele inicjatyw, które będą wzmacniać takie postawy” - komentuje prezes Fundacji „Zróbmy sobie Kraków”, Bartosz Gibała.
Dobro, które daje nadzieję. Akcja z Maciejem Musiałem
Wyjątkowym wydarzeniem, które zapisało się w pamięci mieszkańców Krakowa i nie tylko, była także wizyta Macieja Musiała i duetu Kalwi & Remi w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Fundacja zamiast „sprzątania” z aktorem, wylicytowanego w ramach aukcji WOŚP, zorganizowała spotkanie z małymi pacjentami onkologii. Dzieci otrzymały maskotki i – co najważniejsze – poczucie, że ktoś o nich pamięta. Wizyta przyniosła też realny wymiar finansowy: 136 tysięcy złotych zasiliło konto WOŚP na zakup sprzętu medycznego.
– Dobro zatoczyło koło – przyznał Maciej Musiał, podsumowując spotkanie. A prezes Fundacji Bartosz Gibała dodaje: „wierzymy, że dobro to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli. Dzięki otwartości Macieja Musiała i Kalwi & Remi mogliśmy zrobić coś, co dało dzieciom wsparcie i nadzieję. Bardzo im za tę otwartość serca dziękuję”.
Robert Makłowicz i seniorzy przy stole
Drugą wygraną aukcję WOŚP – spotkanie z Robertem Makłowiczem – fundacja zamieniła we wspólne wydarzenie dla 50 seniorów z krakowskich Centrów Aktywności. Obiad w restauracji „Stylowa” stał się okazją do inspirujących rozmów i wielu uśmiechów. Sami seniorzy podkreślali, że to najsmaczniejszy i najlepiej spędzony obiad od wielu lat.
Sztuka w sercu miasta
Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” od początku podkreśla, że sztuka ma moc integrowania ludzi. Dowodem na to są murale: „Wiosna” Mikołaja Rejsa w Nowej Hucie – uznany przez media za jeden z najpiękniejszych w Krakowie – oraz „Tam, gdzie rosną storczyki” Wojciecha Rokosza na Kozłówku.
Nowe dzieło, ponownie autorstwa Mikołaja Rejsa, „Wiedza” powstanie jeszcze w tym miesiącu na ścianie szkoły podstawowej. Ma być nie tylko ozdobą budynku, ale także inspiracją do rozmów z dziećmi o odpowiedzialności i wartościach. Premiera muralu już 24 września o godzinie 12:00, wydarzenie jest otwarte dla wszystkich.
Kraków w rękach mieszkańców
Razem z Biurem Inicjatyw Społecznych fundacja „Zróbmy sobie Kraków” zrealizowała także Program Grantowy „Krakowskie i Wielickie Inicjatywy”. 26 projektów otrzymało wsparcie finansowe i organizacyjne – od ekologii i edukacji, po działania integracyjne. To konkurs, w którym mieszkańcy decydowali, jak zmieniać swoje dzielnice, a fundacja przekazała im ku temu wszystkie niezbędne narzędzia.
„To mieszkańcy tworzą miasto i stanowią o jego potencjale i sile. Cieszę się, że po roku działalności możemy powiedzieć o sobie, że właśnie tak działamy: słuchamy, szukamy rozwiązań i zmieniamy to, co zmiany wymaga, oraz wspieramy te inicjatywy, które chcą dalej działać, ale potrzebowały nieco wiatru w żagle. Nie zatrzymujemy się, jest jeszcze wiele do zrobienia” - dodaje Bartosz Gibała, prezes „Zróbmy sobie Kraków”.
Smaki, które łączą pokolenia
Fundacja regularnie też przez ostatni rok przypomniała o sile lokalnych tradycji kulinarnych. Akcje z Pasjonatami.tv pozwoliły mieszkańcom skosztować darmowych pączków od cukierni Mrozowie, rurek z legendarnego Pingwinka, kiełbasek z MaxGrilla czy obiadów w barze „Żaczek”. Finałem lata były darmowe lody od Cukierni Starowicz – ponad 700 porcji rozdanych w jeden dzień. Celem Fundacji było pokazanie, że mała gastronomia z tradycjami to coś więcej niż jedzenie – to część historii miasta.
Dzieci, seniorzy, zwierzęta
Fundacja pomogła także Stowarzyszeniu Równa Szansa w kontynuacji rehabilitacji dla dzieci i zabrała podopiecznych m.in. na wyjazd do Alpaca Parku w Wieliczce. Seniorzy otrzymali wsparcie dla sekcji łuczniczej w CAS „Fabryka Inicjatyw”, a mali sportowcy z Bieżanowianki – możliwość kontynuowania treningów pływackich. Nie zabrakło też działań na rzecz zwierząt. W ramach błyskawicznej akcji fundacji w mediach społecznościowych internauci „wyklikali” 800 kg karmy dla podopiecznych La Fauny. To pokazało, że troska o zwierzęta może mocno jednoczyć społeczność wokół pięknego celu.
Rok, który zapamięta Kraków
Pierwsze dwanaście miesięcy fundacji to dowód, że prawdziwa zmiana zaczyna się od codziennych gestów – książki, muralu, wspólnego obiadu czy miski zdrowej karmy dla czworonożnych podopiecznych. Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” każdego dnia udowadnia, że wrażliwość i współpraca mogą zmieniać miasto szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. A sama organizacja zapowiada, że to dopiero początek. Obserwuj Fundację „Zróbmy sobie Kraków” w mediach społecznościowych: na Instagramie, Facebooku i TikToku.