14-latka zginęła, a jej znajomi walczą o życie. Nowe fakty po tragedii w Mąkolinie

2 min. czytania
10.03.2026 11:23
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek wieczorem w Mąkolinie na Mazowszu doszło do tragedii. 18-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego samochód zjechał z drogi i dachował. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się uratować życia 14-latki. Dwoje nastolatków walczą o życie. Jak nieoficjalnie dowiedział się Fakt, samochód jechał z prędkością 160 km na godz. Jednocześnie jest podejrzenie, że pasażerowie nie mieli zapiętych pasów.

Wypadek w Mąkolinie
fot. KMP w Płocku

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegał tragiczny wypadek samochodowy w Mąkolinie.
  • Kto zginął i jakie obrażenia odnieśli poszkodowani.
  • Co wiadomo o prędkości jazdy i doświadczeniu kierowcy.

Tragiczny wypadek samochodowy w Mąkolinie

W poniedziałek około godz. 19.30 w Mąkolinie na Mazowszu doszło do tragicznego wypadku. - Samochód, którym podróżowało pięcioro nastolatków, na łuku drogi zjechał z jezdni i dachował - powiedział Radiu ZET mł. kpt. Wojciech Pietrzak, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.

Nie żyje 14-latka. Dwoje nastolatków jest w stanie krytycznym

Samochodem podróżowało łącznie pięć osób - kierowca oraz czterech nastoletnich pasażerów. Pomimo podjętej reanimacji, życia 14-latki nie udało się uratować. Cztery pozostałe osoby zostały przewiezione do szpitala, z czego dwie najciężej ranne walczą o życie, a pozostali odnieśli lekkie obrażenia.

Redakcja poleca

Nowe informacje o wypadku na Mazowszu. Kierowca pędził 160 km na godz.

Jak informuje Fakt, wszyscy poszkodowani to znajomi z okolicy. Okazuje się, że 18-latek, który prowadził bmw, dopiero zrobił prawo jazdy. Nieoficjalnie wiadomo, że kierowca jechał z prędkością 160 km na godz., a pasażerowie prawdopodobnie nie mieli zapiętych pasów i w chwili tragedii wypadli z pojazdu.

- To wszystko jest przedmiotem śledztwa. Na ten moment nie mogę przekazać takich informacji - mówi w rozmowie z Faktem rzeczniczka płockiej policji podkom. Monika Jakubowska.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET