`

20 mln złotych za list żelazny. Były właściciel zakładów mięsnych wróci do Polski z Argentyny?

3 min. czytania
09.12.2025 15:47
Obserwuj nas na Google

Sąd Apelacyjny w Katowicach podwyższył z 8 na 20 mln zł kwotę poręczenia majątkowego za list żelazny dla Henryka Kani. Były właściciel zakładów mięsnych jest podejrzewany m.in. o wielomilionowe oszustwa.  - To są środki nieosiągalne dla Henryka Kani - komentuje w rozmowie z portalem RadioZET.pl pełnomocnik przedsiębiorcy mecenas Marcin Mazur.  

fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Na wtorkowym (9.12) posiedzeniu Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpatrywał zażalenia prokuratury i obrońców Henryka Kani na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla byłego szefa zakładów mięsnych. Sąd uznał, że należy wydać list żelazny dla przebywającego w Argentynie Henryka Kani. Jednocześnie podwyższył kwotę poręczenia majątkowego za gwarancję z 8 do 20 mln złotych.

Redakcja poleca

- Sąd uznał, że ta kwota zabezpieczy prawidłowy tok postępowania w tej sprawie - przekazał nam rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach Gwidon Jaworski.

Obrona Henryka Kani nie zgadza się z decyzją sądu II instancji, ale proceduralnie ma zamkniętą drogę w tej sprawie. Postanowienie sądu jest prawomocne. - Będą dalsze inicjatywy ze strony Henryka Kani. Nasz klient dalej podtrzymuje chęć powrotu do kraju i wzięcia udziału w postępowaniach karnych i cywilnych, które toczą się w związku z upadkiem Zakładów Mięsnych Henryk Kania - mówi mecenas  Marcin Mazur z Kancelarii Dubois i Wspólnicy.

Prokurator przeciwny listowi żelaznemu

Obrońcy Kani złożyli wniosek o wydanie listu żelaznego w kwietniu 2025 roku. Twierdzili, że ich klient chce wrócić do Polski, aby uczestniczyć w procesach sądowych. List żelazny gwarantuje podejrzanemu, że po powrocie do kraju nie trafi do aresztu tymczasowego. Będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy. Henryk Kania przebywa obecnie w Argentynie. 

28 października 2025 roku sąd I instancji zgodził się na udzielenie gwarancji pod warunkiem wpłacenia 8 mln złotych poręczenia majątkowego. Tej decyzji sprzeciwiła się prokuratura. Prokurator podnosił, że brak jego zgody uniemożliwia wydanie listu żelaznego Henrykowi Kani. Sąd odrzucił to stanowisko, co doprowadziło do wniesienia zażalenia przez prokuraturę.  

Redakcja poleca

Podobnie postąpiła obrona, choć nie zgadzała się jedynie z warunkiem udzielenia gwarancji. Henryk Kania chciał otrzymać list żelazny bez poręczenia majątkowego. 

- Sąd Okręgowy bazował na niepełnych informacjach sprzed kilku lat, które otrzymał od prokuratury i nie uwzględnił, że Henryk Kania obecnie nie ma takich możliwości finansowych. Z uwagi na kompletność dokonanych zabezpieczeń trudno jest wymagać „sfinansowania” procesu sądowego przez Henryka Kanię - mówił wówczas pełnomocnik Kani mecenas Marcin Mazur z Kancelarii Dubois i Wspólnicy. 

Kania ścigany listem gończym

Prokuratura zarzuca Henrykowi Kani przestępstwa dotyczące funkcjonowania Zakładów Mięsnych Henryk Kania. Chodzi m.in. o kierowanie grupą przestępczą, w ramach której popełniono oszustwa na szkodę banków, kilku dostawców oraz Skarbu Państwa. Jak podała prokuratura, w śledztwie ujawniono wystawienie około 2,5 tys. fikcyjnych faktur na łącznie blisko 900 mln zł.

Prokuratorskie postępowanie w sprawie nieprawidłowości w Zakładach Mięsnych Henryk Kania SA toczy się od lipca 2019 r. Prowadzi je śląski wydział Prokuratury Krajowej. Dotychczas zarzuty postawiono łącznie 40 osobom.
Jednym z podejrzanych w tym śledztwie jest b. minister rolnictwa i b. szef SLD Wojciech Olejniczak, którego CBA zatrzymało w listopadzie 2024 r. Prokuratura zarzuca mu działania na szkodę Alior Banku w związku z przyznawaniem wsparcia kredytowego Zakładom Mięsnym Henryka Kani. Zarzut dotyczy okresu, kiedy Olejniczak był dyrektorem Departamentu Biznesu Agro Alior Banku. Według śledczych szkoda wyrządzona bankowi wynosi 161 mln zł.

Zakłady Mięsne Kania w Pszczynie były potentatem na polskim rynku. Upadły w 2020 r. Henryk Kania przejął stery w firmie od ojca w 2003 roku. Były szef zakładów mięsnych twierdzi, że to nie on, a koncern Jerónimo Martins Polska, przy udziale Citi Handlowego oraz Alior Banku, doprowadziły firmę do upadłości. Prokuratura odpowiada, że to jedynie linia obrony podejrzanego.

Henryk Kania był ścigany międzynarodowym listem gończym i europejskim nakazem aresztowania. W 2020 r. argentyńskie służby zatrzymały go w Buenos Aires. Został wówczas osadzony w areszcie domowym.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET