`

Przesłuchano ojca 3,5-letniego Kacperka. „Wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu”

2 min. czytania
28.04.2020 15:33
Obserwuj nas na Google

3,5-letni Kacper z miejscowości Nowogrodziec jest wciąż poszukiwany. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zaginięcia chłopca. Chodzi o narażenie go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

3,5-letni Kacper
fot. KPP Bolesławiec

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

3,5-letni Kacper z miejscowości Nowogrodziec na Dolnym Śląsku zaginął w poniedziałek około godziny 19. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze prowadzi na razie postępowanie wyjaśniające w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie i nie postawiła jeszcze nikomu zarzutów.

Chodzi o art. 160 par. 2 Kodeksu karnego, który mówi, że "jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

3,5-letni Kacper przebywał z ojcem. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu 

W poniedziałek wieczorem 3,5-letni Kacper przebywał ze swoim ojcem na działce rekreacyjnej, która znajduje niedaleko rzeki.

Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu

- powiedziała aspirant sztab. Anna Kublik-Rościszewska z KPP w Bolesławcu.

3,5-letni Kacper zaginął. Zatrzymano ojca, który był pod wpływem alkoholu

3,5-letni Kacper zaginął. Poszukiwania prowadzi ponad 200 osób

Od poniedziałkowej nocy w akcji poszukiwawczej uczestniczą policjanci, strażacy, nurkowie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Używany jest dron, policyjny helikopter, kamery termowizyjne oraz łodzie. Policjanci sprawdzają teren z psami tropiącymi. W sumie w akcji uczestniczy ponad 200 osób.

Uczestniczący w nocnych poszukiwaniach rzecznik Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Bolesławcu mł. bryg. Piotr Pilarczyk powiedział, że rzeka Kwisa w rejonie Nowogrodźca jest niebezpieczna.

To jest górski potok i wbrew pozorom ma w tym rejonie bardzo wartki i wysoki nurt. Dorosły człowiek z trudem może dać sobie w nim radę, natomiast dla 4-letniego dziecka jest za silny. Dziecko nie utrzyma się w nim na nogach

 - powiedział strażak. Wyjaśnił, że nurkowie i strażacy mają do przeszukania około pięć kilometrów obu brzegów oraz nurtu rzeki do elektrowni w Parzycach, czyli do miejsca, w którym na Kwisie jest tama.

3,5-letni Kacper był ubrany w spodnie typu bojówki w kolorze czarnym oraz koszulkę z Myszką Miki. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET