31-latek zatrzymany za szpiegostwo. „W sposób jednoznaczny”
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk potwierdził informację, że w Łodzi zatrzymano słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej. Jest on podejrzewany o szpiegostwo. Jak poinformowała Żandarmeria Wojskowa, wobec mężczyzny został zastosowany tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec zatrzymanego słuchacza Akademii Wojskowej.
- Dlaczego aresztowano podejrzanego o szpiegostwo w Łodzi.
- Co podkreślił wiceszef MON o ryzykach szpiegostwa.
- Które instytucje zajmują się sprawą podejrzanego.
Podejrzany o szpiegostwo mężczyzna zatrzymany
Wiceszef MON Cezary Tomczyk potwierdził informacje o zatrzymaniu w Łodzi słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej. Podejrzewany jest o szpiegostwo. Jak przekazał na portalu X rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz, w poniedziałek Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie zdecydował o zastosowaniu wobec zatrzymanego mężczyzny środek zapobiegawczy, którym jest areszt na trzy miesiące. 31-latek ma dwa obywatelstwa - polskie i ukraińskie. Jest starszym szeregowym rezerwy.
Żołnierze z Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Łodzi 16 października zatrzymali podejrzanego zgodnie z postanowieniem Prokuratora Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie. 31-latek jest podejrzany o przestępstwo szpiegostwa w formie przygotowawczej lub pomocniczej. - W sposób jednoznaczny dał się on poznać jako ten, który rozpoznaje pewnego rodzaju instalacje w Wojsku Polskim - powiedział Tomczyk w Sieradzu.
Wiceszef MON o 31-latku
Wiceminister obrony narodowej podkreślił szybką reakcje Żandarmerii. Ponadto dodał, że teraz każdy musi być czujny i zastanawiać się nad tym, czy działania wokół nas nie powinny budzić obaw. - I nie dotyczy to tylko służby, żołnierzy czy funkcjonariuszy, dotyczy to całego naszego życia. W trudnym czasie żyjemy, dlatego ta sprawa jest tak ważna - stwierdził wiceszef MON. Zdaniem Tomczyka zatrzymany jakiś czas temu otrzymał polskie obywatelstwo. Jego sprawą zajmuje się Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
- Służba Kontrwywiadu również kontaktuje się ze stroną ukraińską, jeżeli jest taka potrzeba. Natomiast pamiętajmy, że przede wszystkim chodzi o ochronę naszego interesu. I to my musimy być pewni, że zatrzymana osoba rzeczywiście była szpiegiem albo działała na rzecz obcego państwa. To jest dzisiaj przedmiotem śledztwa - przekazał polityk. Cezary Tomczyk zaznaczył, że przez ostatnie trzy lata polskie służby ujęły 50 sabotażystów i dywersantów. Obecnie przebywają oni w aresztach i więzieniach. Ich zeznania umożliwiają wyłapywanie kolejnych podejrzanych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET