5 imion dla dzieci, które odrzucili polscy urzędnicy. Trudno w nie uwierzyć
Po przyjściu dziecka na świat rodzice stają przed zadaniem rejestracji urodzenia. Należy wówczas wskazać wybrane dla potomka imię, które musi się mieścić w granicach określonych prawnie. Niektórzy próbują jednak realizować swoje dość niecodziennie pomysły, spotykając się w rezultacie z odmową urzędnika. Oto 5 imion dla dzieci, na których rejestrację urzędnicy nie wyrazili zgody.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Nasz mały Sosnowiec. Urzędnicy wyrazili sprzeciw
Jakie warunki powinno spełniać imię, by urzędnik zgodził się na jego rejestrację? Podczas zgłaszania urodzenia dziecka składa się oświadczenie, w którym widnieją maksymalnie dwa imiona. Zakazane są formy zdrobniałe, a także nieprzyzwoite lub ośmieszające. Według art. 59 Prawa o aktach stanu cywilnego imię powinno też wskazywać na płeć dziecka. Jeżeli któryś z tych przepisów zostaje złamany, urzędnik ma prawo odmówić przyjęcia oświadczenia.
W 2020 r. kierownik urzędu stanu cywilnego w Katowicach nie wyraził zgody na nazwanie chłopca Sosnowiec. Urzędnicy podkreślali wówczas, że choć istnieją imiona nawiązujące do nazw geograficznych, to takie formy nie są co do zasady nazwami miast. - Nie rejestruje się […] imion, które są nazwami własnymi miejsc, czy odnoszą się do postaci fikcyjnych – wyjaśniała Gazecie Wyborczej rzeczniczka Urzędu Miasta, Ewa Lipka.
Rok wcześniej w tym samym mieście rodzice próbowali nazwać swojego syna Batman. W tym przypadku kierownik urzędu stanu cywilnego wskazał na potencjalnie uwłaczający lub ośmieszający charakter imienia oraz wspomniane wcześniej odniesienie do postaci fikcyjnej.
Tak chcieli nazwać swoje dzieci. „Kłopotliwe w użyciu”
Nierzadko sprawy związane z imionami urzędy konsultują z Radą Języka Polskiego. Stało się tak w 2023 r., gdy rodzice z Mrągowa zapragnęli, by córka nazywała się tak, jak jedna z ulic w Warszawie – Bednarska. Językoznawcy uznali, że tego typu marzenie nie może się jednak spełnić. - Formy Bednarska nie można uznać za imię. Zdarzają się w języku polskim imiona i nazwiska o jednakowej postaci, ale nie dotyczy to sytuacji, w których nazwisko o cechach słowotwórczych typowych dla tej klasy nazw jest użyte wtórnie w funkcji imienia – uzasadniono w oświadczeniu RJP.
Jakiś czas temu do RJP napłynęła również prośba o konsultację osobliwego imienia Meleesse (najprawdopodobniej nawiązującego do formy Melissa). Tak chciała nazwać swoją pociechę para z Jastkowa. Nadawanie obcych imion nie jest zakazane, ale kierownik urzędu stanu cywilnego miał wątpliwości, czy taką formą można posługiwać się w Polsce. Eksperci zaznaczyli, że imię Meleesse nie funkcjonuje nie tylko w języku polskim, ale i żadnym innym. - W żadnym dostępnym nam zbiorze imion (polskich i zagranicznych) nie znaleźliśmy poświadczenia istnienia takiego imienia. Jako imię żeńskie noszone przez Polkę „Meleesse” nie wskazywałoby na płeć, byłoby ponadto kłopotliwe w użyciu ze względu na nietypowy dla polszczyzny zapis i niejasność co do jego wymowy – zaznaczyła prof. Katarzyna Kłosińska.
Niektórzy wpadają również na pomysły dotyczące imion pojawiających się w religiach. Do Rady Języka Polskiego zgłosili się rodzice, którzy chcieli nazwać syna Jezus. „Nie jesteśmy katolikami, lecz to imię wiele dla nas znaczy i bardzo chcielibyśmy nazwać tak syna. Jednakże urzędnik z urzędu stanu cywilnego po usłyszeniu naszego pomysłu od razu zgłosił sprzeciw i zarzekł się, że bez opinii Rady Języka Polskiego nie będzie mógł przyjąć tego imienia” – opisało małżeństwo. Językoznawcy zwrócili wówczas uwagę na liczne konotacje i następstwa takiego imienia. Zauważono również na nacechowanie religijne oraz fakt, że w naszym kręgu kulturowym imię nie jest neutralne komunikacyjnie, dlatego lepiej z niego zrezygnować.
Źródło: Radio ZET/wyborcza.pl/parenting.pl/Prawo o aktach stanu cywilnego