`

9-latek zmarł po wypadku na karuzeli. Sąd skazał właściciela lunaparku

2 min. czytania
03.11.2021 17:13
Obserwuj nas na Google

Półtora roku w więzieniu ma spędzić właściciel lunaparku w Szczytnie. Tak brzmi wyrok w sprawie tragicznego wypadku na karuzeli, w którym zginął 9-letni chłopiec. Jacek T. ma też zapłacić 100 tysięcy złotych nawiązki matce dziecka i jego wujkowi.

Karuzela
fot. Shutterstock/zdjęcie ilustracyjne

Tragiczny wypadek zdarzył się 22 lipca 2018 roku na karuzeli w lunaparku w Szczytnie. Pękło jedno z mocowań kręcącej się na platformie gondoli, w której siedzieli dziewięciolatek z wujkiem. Przechyliła się ona w taki sposób, że chłopiec uderzał głową o podłoże. Trwało to przez kilkadziesiąt sekund, zanim karuzela się zatrzymała.

Dziecko z poważnymi obrażeniami zostało przewiezione do szpitala, w którym zmarło. Poszkodowany został także wujek chłopca. Mężczyzna doznał urazu kręgosłupa.

Redakcja poleca

9-latek zmarł po wypadku na karuzeli w lunaparku. Jest wyrok

Ponad trzy lata po wypadku w sprawie zapadł wyrok. Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał we wtorek właściciela lunaparku Jacka T.  na półtora roku więzienia. Właściciel ma też zapłacić 100 tysięcy złotych nawiązki matce i poszkodowanemu wujkowi chłopca.

Jak powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski, właściciela lunaparku uznano za winnego narażenia użytkowników karuzeli na niebezpieczeństwo. – W ocenie sądu, gdyby Jacek T. na bieżąco sprawdzał w sposób właściwy stan techniczny tej karuzeli, na pewno dostrzegłby to pęknięcie. Oskarżony jednak nie robił takich przeglądów – stwierdził Dąbrowski-Żegalski.

Na Jacka T. nałożono też dwuletni zakaz pracy w branży rozrywkowej z udziałem urządzeń mechanicznych. Właściciel lunaparku od początku nie przyznawał się do winy. Twierdził, że nie mógł zauważyć pęknięcia, bo znajdowało się w niewidocznym miejscu. Wyrok nie jest prawomocny.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Radio ZET - Maciej Bąk/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET