Znęcał się nad 8-miesięcznym dzieckiem razem z matką? Został aresztowany
Sąd w Nakle nad Notecią (woj. kujawsko-pomorskie) przychylił się do wniosku prokuratury o areszt dla 28-letniego Radosława S., podejrzanego o znęcanie się i pobicie 8-miesięcznego dziecka jego konkubiny. Przywieziony do szpitala malec miał złamaną rękę, nogę i liczne obrzęki.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Matka chłopca, Katarzyna O, przekazywała śledczym, że jej syn wypadł z łóżeczka. Już wcześniej została w sprawie zatrzymana i aresztowana.
8-miesięczny chłopczyk ze złamaniami i skręceniami. Matka: wypadł z łóżeczkaPokrzywdzonymi są 8-miesięczny chłopiec i 4-letnia dziewczynka mieszkające z matką Katarzyną O. i jej partnerem. W ostatni piątek mały chłopczyk trafił do szpitala ze złamaniami prawej nogi i lewej ręki, a także ze skręceniami stawów i licznymi obrzękami.
Malec jest już po operacji. W toku śledztwa ustalono, że cierpiał w wyniku przemocy matki i konkubenta.
Skatowana 4-tygodniowa Luiza walczy o życie. Rodzice: to przez fotelikMężczyźnie przedstawiono zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad chłopcem i znęcania się na dziewczynką. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów
- poinformowała Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Podobne zarzuty usłyszała wcześniej matka dziecka. Decyzją sądu już wcześniej została aresztowana tymczasowo na trzy miesiące.
Ojczym znęcał się nad 4-latką. Dramat rozgrywał się na oczach matki [ZDJĘCIA]Obojgu grozi do ośmiu lat więzienia, a przy uznaniu przez sąd szczególnego okrucieństwa – nawet 10 lat.
Relacja sąsiadki: Słyszałam trzaskanie, okazało się, że bił Kubusia
"Fakt" dotarł do porażającej relacji sąsiadki, która zgłosiła przemoc domową. Pani Sabina wspominała, że od dłuższego czasu zza ściany dochodziły krzyki i płacz.
Policja często tam bywała, dzieciak płakał po nocach, były awantury, kłótnie. Nie ma takiej opcji, żeby ten chłopiec wypadł z łóżeczka. Ten jej konkubent bił ją i dziecko. W piątek słyszałam trzaskanie drzwiami i łomot. Mój mąż myślał że ktoś rąbie drzewo. A to się później okazało, że to tego Kubusia bili
– pani Sabina, sąsiadka Katarzyna O., dla "Faktu"
RadioZET.pl/PAP/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET