`

Roznoszą bakterie i śmierdzą. Pełzające krocionogi zaatakowały na Śląsku

2 min. czytania
09.07.2020 19:39
Obserwuj nas na Google

Krocionogi spędzają sen z powiek mieszkańców Śląska. To właśnie w tym województwie zaobserwowano nagły przyrost tych szkodliwych dla zdrowia insektów. Internauci najpierw zaalarmowali o swoim problemie w mediach społecznościowych, a teraz proszą lokalne władze o pomoc.

krocionogi
fot. FLPA/Richard Becker (zdjęcie ilustracyjne)

Szkodliwe dla zdrowia krocionogi wdzierają się do mieszkań. Obrzydliwe wije szczególnie dały się we znaki na ulicy Strzemieszyckiej w Dąbrowie Górniczej.

Jak podaje "Dziennik Zachodni", według mieszkańców tak źle jeszcze nie było. Z wpisów w mediach społecznościowych wynika, że dziennie zbierają dwa wiadra tych insektów.

Inwazja kleszczy w Polsce. Są groźniejsze i będzie ich coraz więcej

Krocionogi. Plaga szkodliwych robaków w Dąbrowie Górniczej. Mieszkańcy proszą o pomoc

Krocionogi to wije z gromady dwuparców i rzędu krocionogów właściwych. Mogą przybierać różne kolory - od szarych, przez brunatne, aż po czarne. Mierzą od trzech do nawet 20 cm długości. Lipiec to czas masowego wylęgania się tych robaków.

Nie dość, że mają odpychający wygląd, śmierdzą, to jeszcze są szkodliwe dla zdrowia. Roznoszą bakterie. Mogą też doprowadzić do zapalenia płuc oraz chorób układu pokarmowego. Za to dotknięcie krocionoga może skutkować miejscowym zapaleniem skóry.

Mieszkańcy są zrozpaczeni. Boją się o siebie i swoje rodziny. O pomoc w tej sprawie wystosowali specjalny apel do władz miasta.

Jeżeli zalewa domy lub jest pożar przyjeżdża straż. Krocionogi niszczą powoli dzień po dniu. Niszczą zdrowie, niszczą nasze miejsce zamieszkania. Bo jeżeli znajdujemy w każdym niespodziewanym miejscu w domu, z jedzeniem czy w ubraniu, obrzydliwe robale, to nasze życie jest stopniowo rujnowane

- piszą mieszkańcy Dąbrowy Górniczej, cytowani przez "Dziennik Zachodni".

Groźna odmiana komara coraz bliżej Polski. Sprzyja mu epidemia koronawirusa

Jak zauważają, problem nie jest nowy. Jednak dwa lata wcześniej, dzięki nagłośnieniu sprawy przez media i radnego, udało się go rozwiązać poprzez opryski. Mieszkańcy i tym razem proszą władze o taką interwencję.

O tym, jak radzić sobie z krocionogami, radził Stanisław Ignatowicz z SGGW w Warszawie.

"Gdy z przylegających terenów przedostają się krocionogi w pobliże zabudowań i wchodzą do budynków, należy przeprowadzić zabieg opryskiwania wybranym produktem biobójczym. Opryskać należy zewnętrzne ściany budynków do wysokości 1 m i pas przylegającego terenu do fundamentu budynków o szerokości do 2 m" - cytuje wypowiedź profesora "Dziennik Zachodni".

RadioZET.pl/"Dziennik Zachodni"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET