Zastrzelił na strzelnicy właścicielkę obiektu. Grozi mu dożywocie
W Gorzowie Wielkopolskim ruszył proces w sprawie zabójstwa na strzelnicy w Nietoperku (woj. lubuskie). 24-latek skierował broń z tarczy wprost na właścicielkę, a następnie oddał w jej kierunku kilka strzałów. Próbował zabić też jej męża. Usłyszał zarzut, grozi mu dożywocie.
Zabójstwo na strzelnicy w Nietoperku. Do zdarzenia doszło przed rokiem, 14 czerwca 2019 r. Jednak dopiero dziś ruszył przed sądem proces 24-letniego Maksymiliana S. Służby podejrzewają go o zastrzelenie instruktorki i współwłaścicielki komercyjnej strzelnicy i próbę zabicia jej męża.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Łukasz Gospodarek, prokurator odczytał dziś akt oskarżenia przeciwko 24-latkowi z gminy Bledzew.
Zabójstwo na strzelnicy? Otrzymał broń i zastrzelił instruktorkę
S. nie przyznaje się do celowego zabójstwa 42-latki. Podczas składania wyjaśnień przed sądem przekonywał, że był to nieszczęśliwy wypadek. Zaprzeczał też, by chciał zabić męża ofiary, który jest świadkiem w tym procesie.
Tragedia na strzelnicy. Nie żyje instruktorka, została śmiertelnie postrzelonaDramat rozegrał się 14 czerwca 2019 r. Sprawca przyszedł tam postrzelać, broń wydała mu starsza o blisko dwie dekady instruktorem strzelania.
Po oddaniu kilku strzałów w tarczę, oskarżony skierował broń w jej kierunku i trzykrotnie pociągnął za spust. Kobieta nie miała szans na przeżycie. Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżony chciał uciec, jednak na drodze stanął mu mąż ofiary – emerytowany policjant. S. miał strzelać również w jego kierunku, ale zablokował mu się pistolet. Właściciel strzelnicy obezwładnił napastnika, przekazał go potem w ręce policjantów.
18-latka pokłóciła się z chłopakiem, po czym zabiła instruktora strzelnicyW śledztwa prokuratura zleciła wykonanie ekspertyz, m.in. dotyczących stanu psychicznego oskarżonego. Biegli uznali, że w chwili pociągania za spust był świadomy konsekwencji swojego postępowania.
Oskarżony znał pokrzywdzonych, jednakże nie stwierdzono, aby między nimi istniał jakikolwiek konflikt
– przekazał prokurator Gospodarek.
Możliwe, że wyrok w sprawie zapadnie jeszcze w tym tygodniu. Zgodnie z nim Maksymilianowi S. grozi 25 lat więzienia lub dożywocie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET