Iwona Wieczorek bawiła się z nim feralnej nocy. To znaleziono w jego mieszkaniu
Iwona Wieczorek zaginęła w Sopocie 12 lat temu. Historią 19-letniej gdańszczanki wciąż żyje cała Polska. Niedawno policja przeszukała dom Pawła P., który bawił się w towarzystwie dziewczyny. "Fakt" ujawnił, co tam znaleziono.
Jak pisaliśmy na RadioZET.pl, pod koniec września policja kolejny raz przeszukała dom Pawła P., który towarzyszył Iwonie Wieczorek w klubie ostatniej nocy przed jej zaginięciem. Według relacji mężczyzny funkcjonariusze zabrali "telefony komórkowe, tablety, pendrivy, karty pamięci, karty SIM, kamery GoPro, komputery, rejestrator nagrań z kamer, dokumenty i stare zdjęcia".
Nowe informacje w sprawie Iwony Wieczorek
– Zaskarżyłem te czynności do sądu w Krakowie. [...] To, o czym opowiedział mi pan Paweł, mnie zbulwersowało. To swego rodzaju tortury. Mężczyzna twierdzi, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem Iwony Wieczorek. Zażądałem też oddania sprzętu, który jest potrzebny mojemu klientowi do pracy. Nie wykluczam, że jeśli te rzeczy zostaną oddane, to zaskarżenie wycofam – powiedział "Faktowi" mecenas Krzysztof Woliński.
Jak ustalił "Fakt", Paweł P. tuż po przeszukaniu usłyszał prokuratorski zarzut. Okazuje się, że w jego domu policyjny pies znalazł 6 gramów narkotyków. – Badania wykazały, że była to marihuana. Mężczyźnie został przedstawiony zarzut popełnienia przestępstwa z art. 62 ustęp 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Mężczyzna przyznał się do tego. Za to przestępstwo grozi do trzech lat pozbawienia wolności – przekazała prokurator Grażyna Wawryniuk.
Paweł P. jest oburzony działaniami śledczych, które jego zdaniem nie mają związku z zaginięciem gdańszczanki. Innego zdania jest mama Iwony Wieczorek. – Z moich informacji wynika, że działania policji były zasadne. Przeprowadzono je na podstawie zgromadzonego materiału, a poza tym nie wyglądało to tak, jak to opisuje Paweł. [...] Tam jest klucz do zagadki. Ja nie obwiniam ich, ja nie mówię, że to oni zrobili, wręcz przeciwnie, nie sądzę, ale muszą coś wiedzieć, co się wydarzyło tamtej nocy – powiedziała.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. To już 12 lat
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-latka bawiła się wówczas ze swoimi znajomymi w jednym z sopockich klubów. Około godziny 3 z niewyjaśnionych dotąd przyczyn wyszła z lokalu i postanowiła na piechotę wrócić do domu. Nigdy tam nie dotarła. Ślad po Iwonie Wieczorek urywa się o godzinie 4:12. 19-latkę zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu w okolicy Parku Reagana.
Śledztwo umorzono po 1,5 roku, ale później wielokrotnie próbowano rozwikłać tę sprawę, a wokół niej narosło mnóstwo hipotez. W międzyczasie zajmowali się tym m.in. Krzysztof Rutkowski oraz nieżyjący już Janusz Szostak. W lipcu br. "Fakt" pisał, że prokuratura ma "nowe i bardzo konkretne ustalenia", takie, "których nikt się nie spodziewał". Miały zostać ujawnione po wakacjach.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET