Nie żyje siódmy górnik z kopalni Pniówek. Miał 37 lat
W szpitalu w Siemianowicach Śląskich zmarł kolejny górnik poszkodowany w wyniku wybuchu metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. 37-letni mężczyzna miał oparzenia 80 procent powierzchni ciała.
Wybuch metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach miał miejsce 20 kwietnia. W sumie śmierć poniosło sześciu poszkodowanych górników - czterech na miejscu, a dwóch zmarło w szpitalu. Niestety we wtorek Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przekazało kolejną tragiczną wiadomość.
Na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii Centrum Leczenia Oparzeń przed godz. 10 zmarł 37-letni pacjent, który trafił do szpitala w skrajnie ciężkim stanie. Miał poparzone 80 procent powierzchni ciała, w tym 45 procent trzeciego stopnia. Uszkodzone zostały m.in. drogi oddechowe.
Pniówek: 20 górników w szpitalu
W CLO w Siemianowicach Śląskich wciąż przebywa jeszcze 20 górników poszkodowanych w kopalni Pniówek. Siedmiu osób nadal nie odnaleziono.
To niejedyny tragiczny wypadek w polskich kopalniach w ostatnich dniach. W sobotę doszło do wstrząsu w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Pod ziemią na głębokości ok. 900 metrów znajdowało się wówczas 52 górników. 40 z nich wyszło na powierzchnię o własnych siłach, sześciu poniosło śmierć, a czterech jest poszukiwanych.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET