`

Ukradł tramwaj i zabierał po drodze pasażerów. Nowe fakty o 25-latku

2 min. czytania
31.10.2022 08:50
Obserwuj nas na Google

Młody mężczyzna ze Świętochłowic bez uprawnień wyjechał tramwajem z zajezdni w Katowicach i zabierając po drodze pasażerów dojechał do Chorzowa. W niedzielę 25-latek został aresztowany na trzy miesiące. Tłumaczył, że jest synem motorniczego i też chciał poprowadzić tramwaj.

Tramwaje Śląskie
fot. Tomasz Kawka/East News

Do kradzieży tramwaju doszło w zajezdni w Katowicach w nocy z piątku na sobotę. - Mężczyzna, który zabrał z zajezdni tramwaj, usłyszał dwa zarzuty: sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz zaboru pojazdu znacznej wartości w celu krótkotrwałego użycia. Może grozić mu nawet osiem lat więzienia - poinformował mł. asp. Karol Kolaczek z zespołu prasowego policji w Chorzowie.

Wartość tramwaju marki Pesa, którym 25-latek wyjechał w nocy z zajezdni w Katowicach-Zawodziu, to ok. 7 mln zł. - W toku postępowania policjanci z wydziału kryminalnego będą wyjaśniać m.in. w jaki sposób mężczyzna wszedł w posiadanie karty dostępowej, umożliwiającej uruchomienie tramwaju - powiedział mł. asp. Kolaczek.

Wcześniej fałszywemu motorniczemu postawiono zarzut kradzieży z włamaniem, jednak po analizie okoliczności zdarzenia śledczy uznali, iż bardziej uzasadniony jest zarzut zaboru cudzego pojazdu znaczniej wartości.

Redakcja poleca

Kradzież tramwaju. Złodziej był trzeźwy

Tramwaj, którym 25-latek wyjechał z zajezdni, miał numer nieistniejącej linii 33. Mężczyzna zatrzymywał się na przystankach, zabierając pasażerów.

- W trakcie przejazdu inny motorniczy zwrócił uwagę na nietypową linię tramwaju i powiadomił o tym dyspozytora. Gdy samozwańczy motorniczy znajdował się w okolicach chorzowskiego Rynku, tramwaj został unieruchomiony przez pracowników zajezdni - relacjonował rzecznik chorzowskiej policji. Jak się okazuje, została wyłączona trakcja. Nikomu nic się nie stało, a tramwaj wrócił nieuszkodzony do zajezdni.

Zatrzymany 25-latek był trzeźwy, nie uciekał i nie stawiał oporu. Badania toksykologiczne wykażą, czy mógł być pod wpływem środków odurzających. Policjanci wskazują, że choć mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania tramwajem, jego wiedza wystarczyła do podstawowej obsługi tego pojazdu.

Ukradł tramwaj z zajezdni. To syn motorniczego

Początkowo 25-latek nie wyjaśniał, dlaczego uprowadził tramwaj. Podczas późniejszych przesłuchań powiedział, że jako syn motorniczego, również chciał poprowadzić taki pojazd.

Spółka Tramwaje Śląskie wyjaśnia, w jaki sposób mogło dojść do tego, iż 25-latkowi udało się wyjechać tramwajem z zajezdni. Pojazd był włączony, ponieważ w nocy prowadzono prace serwisowe. W chwili uprowadzenia tramwaju prawdopodobnie nikogo nie było w pobliżu. Analizowane są nagrania monitoringu, wyjaśniane jest też, dlaczego brama zajezdni była otwarta, a ochrona nie zareagowała.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET