Kolejne lasy zamknięte. Sytuacja robi się coraz bardziej poważna
Nadleśnictwo w Ostrowi Mazowieckiej wprowadziło zakaz wstępu do lasu we wszystkich leśnictwach. Wcześniej taki zakaz wprowadziło Nadleśnictwo Świeradów. Ściółka jest tam już sucha jak papier, zagrożenie rośnie.
Zakaz wstępu Nadleśnictwo w Ostrowi Mazowieckiej wprowadziło ze względu na zagrożenie pożarowe. Taki zakaz może być wprowadzony m.in. wtedy, gdy przez pięć kolejnych dni o godz. 9 rano wilgotność ściółki jest niższa od 10 proc. I tak właśnie jest. Z informacji zamieszczonej na stronie nadleśnictwa w Ostrowi Mazowieckiej wynika, że wartość ta utrzymuje się poniżej 10 proc. już od 21 kwietnia. Co więcej, w piątek osiągnęła zaledwie 8,5 proc.
Zakaz wydany w niedzielę obowiązuje do odwołania i obejmuje wszystkie leśnictwa jednostki, czyli Trynosy, Grudzie, Kalinowo, Biel, Nagoszewka, Turka, Antonowo, Orło, Osuchowa, Nowiny i Brzostowa.
Z mapy dostępnej na stronie internetowej Lasów Państwowych wynika, że to jedyne nadleśnictwo, którego zakaz jest związany
. Pierwsze nadleśnictwo, które zakazało wstępu z uwagi na suszę, to Nadleśnictwo Świeradów. W tym przypadku przyczyną, oprócz utrzymującego się zagrożenia pożarowego, było uszkodzenie drzewostanu wskutek pożaru.
Spłonęło ponad 5 ha Biebrzańskiego Parku Narodowego
Tylko w sobotę strażacy wyjeżdżali do 862 pożarów w kraju, z czego 107 stanowiły właśnie pożary w lasach. Strażacy nadal prowadzą też działania w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie pożar objął niemal 5,3 tys. ha. W piątek straż pożarna informowała, że ogień opanowano i rozpoczęło się dogaszanie.
W sobotę, głównie w rejonie lasu wroceńskiego, teren pożarzyska patrolowano z wykorzystaniem policyjnego śmigłowca z kamerą termowizyjną i na podstawie uzyskanych danych, śmigłowce wykonywały punktowo zrzuty wody w konkretne miejsca, gdzie termowizja wykazywała podwyższoną temperaturę, co mogło być zarzewiem ognia - informował w sobotę wieczorem rzecznik PSP w Białymstoku Tomasz Gierasimiuk.
Działania prowadzono też z lądu. Wojsko zbudowało w sobotę na Biebrzy we Wroceniu tymczasowy most, by ułatwić służbom ratowniczym przedostanie się na drugą stronę rzeki w tym miejscu. Budowano też kolejne tzw. magistrale wodne, by dostarczać wodę na miejsce akcji.
Pożar powstał najprawdopodobniej wskutek wypalania traw. Wiosenne pożary suchych traw i trzcinowisk są nad Biebrzą co roku, ale ten pożar to największy w historii działalności tego parku.
Tak wygląda płonący Biebrzański Park Narodowy. Zdjęcia łamią serceRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET