`

Kolejny wybuch metanu w kopalni Pniówek. Poszkodowani ratownicy

Magdalena Barszczak
2 min. czytania
21.04.2022 21:27
Obserwuj nas na Google

Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego poinformował, że w czwartek wieczorem doszło do kolejnego wybuchu w kopalni Pniówek. Jastrzębska Spółka Węglowa w komunikacie z kolei przekazała informację o "wybuchach". Poszkodowani zostali ratownicy. Nikt nie zginął, ranni trafili do szpitala na badania. 

kopalnia Pniówek
fot. Andrzej Grygiel/East News

Do trzeciego wybuchu metanu w kopalni Pniówek miało dojść przed godz. 20. Na miejsce przybyły służby ratunkowe. Przypomnijmy, w kopalni od kilkudziesięciu godzin trwa akcja ratownicza po wybuchach metanu, które miały miejsce w środę po północy i nad ranem. Potwierdzona jest śmierć pięciu osób, sześć kolejnych jest w ciężkim stanie. 

"W kopalni Pniówek w czwartek wieczorem doszło do kolejnych wybuchów" – potwierdziła Jastrzębska Spółka Węglowa, do której należy zakład. "Decyzja o dalszych krokach akcji ma zapaść w piątek rano" – zapowiedziała JSW.

Kolejne wybuchy w kopalni Pniówek. Nie ma ofiar

Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej dyspozytor WUG, powołując się na dane z Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, między godz. 19.37, a 20.01 w rejonie akcji najprawdopodobniej doszło do kolejnego wybuchu. - Akurat ratownicy wycofywali się, wycofali się o własnych siłach. Lekarz, który jest tam w bazie, stwierdził, że ich stan jest dobry – zaznaczył.

- Dziesięciu ratowników zostało poszkodowanych. Siedmiu z nich przetransportowano do szpitali, trzech zostało zaopatrzonych na miejscu – poinformował dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach. Podczas późnowieczornego briefingu przed kopalnią przekazał, że wszyscy ratownicy po wybuchu byli przytomni i wydolni krążeniowo oraz oddechowo. Stan trzech z nich został określony jako ciężki, stan czterech został określony jako dobry, do obserwacji szpitalnej, a trzech zaopatrzono na miejscu, by odesłać ich do domu.

W kopalni trwała akcja ratownicza zmierzająca do dotarcia do siedmiu zaginionych osób. Kilkunastu pracowników jest lżej rannych. Ratownicy pracują nad wentylacją wyrobisk prowadzących do miejsca, w którym mogą być poszkodowani. Do czwartkowego wieczora zmontowali przewód powietrzny na długości ok. 100 m z ok. 270 m chodnika przyścianowego.

- Ratownicy cały czas starają się dotrzeć do siedmiu pracowników znajdujących się kilometr pod ziemią w rejonie ściany N-6. Do tej pory w chodniku nadścianowym N-12 ratownicy zamontowali 100 metrów lutniociągu. Do skrzyżowania ze ścianą N-6 brakuje jeszcze około 170 metrów – podali jeszcze przed doniesieniami o kolejnym wybuchu przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET