Dziecko stało na parapecie i wołało: „Mamusiu, wróć!”. Kobieta poszła na imprezę

1 min. czytania
06.09.2019 18:39
Obserwuj nas na Google

Zapłakana 6-latka weszła na parapet i wołała matkę. Krzyki dziecka obudziły sąsiadów, którzy zaalarmowali policję. Jak się okazało, w mieszkaniu były jeszcze inne dzieci pozostawione bez opieki. Ich mamy poszły się zabawić.

Kozienice. Dziecko stało na parapecie i wołało mamę. Sąsiedzi wezwali policję
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

W nocy z czwartku na piątek mieszkańców jednego z bloków w Kozienicach w województwie mazowieckim obudził przerażający krzyk małego dziecka. - Gdy jeden z lokatorów wyszedł na balkon, zobaczył na parapecie sąsiedniego bloku, na drugim piętrze, stojącą dziewczynkę, która płakała i wołała „mamusiu, wróć do domu”. O całym zdarzeniu powiadomił policję – relacjonuje asp. Ilona Tarczyńska z KPP w Kozienicach.

Pijana matka dachowała na Mazurach. Jechała odebrać dziecko z kolonii

Jak dodaje, dziewczynka spokojnie rozmawiała z policjantami, bezpiecznie weszła do mieszkania, a potem wpuściła funkcjonariuszy. Ci zastali w środku jeszcze 3- i 4-latka bez jakiejkolwiek opieki. Dzieci płakały i krzyczały.

- W tym samym czasie drugi policjant usłyszał krzyki osób znajdujących się na pobliskim parkingu. Jak się po chwili okazało, były to głosy rozbawionych dwóch sióstr w wieku 23 i 25 lat. To matki pozostawionych w domu dzieci. Kobiety były kompletnie pijane i wracały z nocnej imprezy – mówi Tarczyńska.

Kobiety są w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieją, zostaną przesłuchane i prawdopodobnie  usłyszą zarzuty narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Groziłoby im za to 5 lat więzienia.

Dramat na jeziorze. Pijany dziadek wyrzucił 7-letniego wnuka za burtę

RadioZET.pl/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET