"Krwawy Tulipan" oskarżony o zabójstwo trzech kobiet. Mordował dla pieniędzy?
Proces 45-letniego Mariusza G. z Kołobrzegu oskarżonego o zabójstwo trzech kobiet z powodów zasługujących na szczególne potępienie ma rozpocząć się w czwartek 28 października przed Sądem Okręgowym w Koszalinie. Na ławie oskarżonych zasiądą jeszcze cztery osoby, które w różny sposób miały pomagać w zacieraniu śladów zbrodni.
- "Krwawy Tulipan" oskarżony o zabójstwo trzech kobiet. Rusza proces
- Jedną ze współoskarżonych jest Dorota Ł.
- Mariuszowi G. grozi dożywotnie więzienie
Szczecin. Jak ustalono w trakcie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową, pierwszą ofiarą Mariusza G., przedsiębiorcy z Kołobrzegu, wiceszefa lokalnego klubu morsów, była 31-letnia pochodząca spod Chełmna Iwona K., którą miał zabić wiosną 2016 r. 37-letnią kołobrzeżankę Anetę D. miał pozbawić życia w październiku 2018 r., a 54-letnią Bogusławę R. 7 czerwca 2019 r.
Mariusz G. został zatrzymany kilka dni po tym, jak rodzina zgłosiła zaginięcie Bogusławy R. Wówczas jednak podejrzany był jedynie o przywłaszczenie mienia należącego do kobiety, w tym samochodu. Kilka miesięcy później, gdy po intensywnych poszukiwaniach zaginionej odnaleziono jej ciało zakopane w lesie niedaleko Kołobrzegu, Mariusz G. usłyszał zarzut zabójstwa Bogusławy R. i dwóch innych kobiet. Z ofiarami łączyły go bliskie stosunki, dlatego w mediach mężczyzna zyskał miano "Krwawego Tulipana".
"Krwawy Tulipan" oskarżony o zabójstwo trzech kobiet. Rusza proces
W czwartek o godz. 9.00 przed Sądem Okręgowym w Koszalinie ma rozpocząć się proces 45-letniego Mariusza G., którego w czerwcu 2021 r. prokuratura oskarżyła o zabójstwo trzech kobiet z powodów zasługujących na szczególne potępienie, bo w celu przejęcia ich majątków. Na ławie oskarżonych zasiądą jeszcze cztery osoby, mężczyzna i trzy kobiety, które na różny sposób miały pomagać mężczyźnie przede wszystkim w zacieraniu śladów zbrodni i utrudnianiu postępowania karnego.
Jedną ze współoskarżonych jest Dorota Ł., ostatnia partnerka Mariusza G., z którą ten planował wziąć ślub. To z nią, jak podawała prokuratura, mężczyzna pojechał zagranicę, skąd wysyłał smsy do rodziny zabitej Bogusławy R., stwarzając pozory, że kobieta nadal żyje. Dorota Ł. miała pomóc narzeczonemu w "sprzątaniu" mieszkania kobiety. Zabrali z niego laptopa, telefon komórkowy, kamerę cyfrową, odzież, kosmetyki, dokumenty, a także samochód Bogusławy R. W ukryciu auta i innych przedmiotów oraz niszczeniu dokumentów miał pomagać "Krwawemu Tulipanowi" jego kolega Sebastian T., mieszkaniec wsi Obroty.
Mariusz G. z pomocą dwóch innych kobiet – Karoliny S. i Łucji S. – uzyskał notarialne pełnomocnictwa do reprezentowania pokrzywdzonych m.in. przed sądami i administracją państwową.
Jedną ze współoskarżonych jest Dorota Ł.
Jak podawała prokuratura, szedł z nimi do wybranych kancelarii notarialnych, gdzie - jak wskazała prokuratura - kobiety przy użyciu podrobionych dokumentów tożsamości, podając się za pokrzywdzone, składały oświadczenia o udzieleniu podejrzanemu pełnomocnictwa do ich reprezentowania. Następnie podejrzany w oparciu o tak uzyskane pełnomocnictwa przenosił własność lokali mieszkalnych pokrzywdzonych na swoją rzecz.
Śledztwo wykazało, że m.in. udał się do kancelarii notarialnej wraz z jedną z podszywających się kobiet, gdzie ta "sprzedała" mu mieszkanie należące do jednej z ofiar, Iwony K. Mężczyzna sprzedał je następnie innej osobie. Miał też przywłaszczyć 178 tys. zł, które Iwona K. uzyskała z ugody, którą zawarła z PZU S.A.
"W tym celu, powołując się na udzielone mu przez pokrzywdzoną pełnomocnictwo oraz wysyłając wezwania do zapłaty przyznanej tytułem zawartej ugody kwoty, a także zapowiadając złożenie zawiadomienia o przestępstwie w przypadku ich nieotrzymania, doprowadził do przelania pieniędzy na należący do pokrzywdzonej rachunek bankowy. Środki te następnie przywłaszczał" – informowała prokuratura po zakończonym śledztwie.
Mariuszowi G. grozi dożywotnie więzienie
Na dane osobowe zabitych wcześniej kobiet zawarł też pięć umów kredytowych – łącznie na 225 tys. zł. Do zawarcia czterech z nich, jak podawała prokuratura, doszło za pośrednictwem internetowego serwisu bankowego, natomiast jednej w stacjonarnej placówce banku, przy użyciu uprzednio podrobionego przez Karolinę S. zaświadczenia potwierdzającego zatrudnienie pokrzywdzonej. Współoskarżona podrobiła też podpis ofiary na fikcyjnej umowie, którą zawarła z Mariuszem G. Była to pożyczka na kwotę 75 tys. dolarów, w której ofiara figurowała jako jej beneficjent.
"W ramach prowadzonego śledztwa ustalono, że Mariusz G. wszedł także w nielegalne posiadanie amunicji oraz udzielił pomocy w aborcji na terenie Białogardu" – podawała prokuratura. Tymczasowo aresztowany pozostaje Mariusz G. Przed kilkoma tygodniami za kaucja opuściła areszt Dorota Ł.
Głównemu podejrzanemu grozi nawet dożywotnie więzienie. Jednej z kobiet za oszustwo grozi do 8 lat więzienia, a pozostałej trójce za zacieranie śladów przestępstwa do 5 lat pozbawienia wolności.
RadioZET.pl/ Inga Domurat (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET