`

Kolejni uchodźcy zatruli się grzybami. "Nie podejrzewają, że coś może im zagrażać"

2 min. czytania
31.08.2021 18:01
Obserwuj nas na Google

Kolejni Afgańczycy zatruli się grzybami. Tym razem do nieszczęścia doszło w ośrodku dla cudzoziemców w Lininie w gminie Góra Kalwaria (woj. mazowieckie). Ich stan jest stabilny, jeden z nich już opuścił szpital - informuje PAP.

uchodźcy
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Uchodźcy ewakuowani z Kabulu w Afganistanie przed tygodniem zatruli się grzybami - przekazał rzecznik Urzędu do Spraw Cudzoziemców Jakub Dudziak. To kolejne takie doniesienia. Afgańczycy zatruli się grzybami również w ośrodku dla cudzoziemców w Podkowie Leśnej-Dębaku.

Grzyby rosły na terenie ośrodka w Lininie. Według informacji rzecznika ds. cudzoziemców w ubiegłym tygodniu zatruło się czterech dorosłych mężczyzn. Nie wiadomo, dlaczego do tego doszło. Rzecznik Urzędu zapewnił, że tak jak w Dębaku, w Lininie również Afgańczycy mają zapewnione trzy pełne posiłki dziennie, w tym obiad składający się z dwóch dań, a także dostęp do ciepłych napojów przez całą dobę. Wyżywienie jest przy tym zgodne z normami kulturowymi i religijnymi.

- Nie potrafię stwierdzić, czy takie sytuacje wynikają z braku wyżywienia w placówkach. Obcokrajowcy, z którymi mamy kontakt, nie narzekają na jedzenie. Myślę, że wynika to z różnic kulturowych, jak i braku wsparcia adaptacyjnego - powiedziała w Polsat News członkini zarządu fundacji HumanDoc Dominika Springer. Jak dodała, uchodźcy czują się bezpiecznie w miejscu, w którym się znaleźli. - Nie podejrzewają więc, że coś na terenie ośrodka może im zagrażać. Niewykluczone, że zabrakło informacji, co w Polsce jest szkodliwe, a co nie - dodała w rozmowie ze stacją.

Linin. Kolejni Afgańczycy zatruli się grzybami

Według informacji Polskiej Agencji Prasowej wszyscy czterej Afgańczycy trafili do szpitala. Jeden z nich już go opuścił, a pozostali są w stanie stabilnym.

W stanie krytycznym w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka są natomiast dwaj afgańscy chłopcy z ośrodka w Dębaku. Wraz z rodziną w ośrodku przebywają od 23 sierpnia, a grzyby zjedli dzień później. Młodszy z chłopców, pięciolatek z powodu uszkodzenia mózgu nie może przejść przeszczepu wątroby. We wtorek taką operację przejdzie 6-latek, którego rokowania są bardzo poważne. W szpitalu tym jest też 17-letnia Afganka, której stan jest stabilny.

Urząd do Spraw Cudzoziemców zapowiedział w poniedziałek, że pracownicy wszystkich ośrodków uczulą Afgańczyków, aby nie spożywali produktów niewiadomego pochodzenia, zaś rodziny tych, którzy ulegli zatruciu i przebywają w szpitalu, będą mogły skorzystać z opieki psychologicznej.

Po ewakuacji afgańskich współpracowników Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz polskiej dyplomacji pod opieką Urzędu do Spraw Cudzoziemców znajduje się 1021 obywateli Afganistanu. Afgańczycy przebywają w ośrodkach dla cudzoziemców oraz w placówkach wojewodów wyznaczonych do odbycia kwarantanny, na którą trafiają po wjeździe do Polski. W ośrodkach mają zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie, środki higieny osobistej, pomoc medyczną, psychologiczną oraz rzeczową (ubrania, zabawki dla dzieci itp.).

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Autorka: Agnieszka Ziemska/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET