Pijany prowadził auto, potrącił córkę i jej koleżankę. Wyrok po śmiertelnym wypadku w Łódzkiem
Na 9 lat ma trafić do więzienia 44-letni kierowca, który w sierpniu, będąc pod wpływem alkoholu, potrącił autem dwie dziewczynki. W wypadku poważnie ucierpiała córka mężczyzny. Jej koleżanka zginęła na miejscu.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Proces rozpoczął się i zakończył w środę. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze.
Skazany na 9 lat więzienia 44-latek o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się po 7 latach. Wobec mężczyzny orzeczono też dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym.
Potrącił córkę, zabił jej koleżankę
Do wypadku doszło w sierpniu tego roku w okolicach Koluszek.
44-latek po zakończonej pracy, z dwoma innymi mężczyznami wypił łącznie dwa litry wódki i po cztery piwa. Potem wsiadł do auta i pojechał do domu. W pobliżu miejsca zamieszkania stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i potrącił dwie siedzące na poboczu dziewczynki – swoją 9-letnią córkę i jej 10-letnią koleżankę.
Pijany wjechał w dwie dziewczynki. „Dwukrotnie się przewrócił, a idąc, zataczał się” [NOWE FAKTY]Starsza z dziewczynek zginęła na miejscu, młodsza trafiła do szpitala w Łodzi.
Auto zatrzymało się około 30 metrów dalej. Mężczyzna wysiadł z samochodu i poszedł do domu. Policja zatrzymała go w miejscu zamieszkania. Miał w organizmie prawie 3 promile. Jak ustalono, nie miał prawa jazdy.
Podczas przesłuchania 44-latek przyznał się do zarzutu i do tego, że przed wypadkiem pił alkohol. Twierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzenia, co powtórzył w środę w sądzie.
Wyrok nie jest prawomocny.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET