`

Maseczki obowiązkowe, gdy jesteśmy w grupie? Ekspert komentuje

2 min. czytania
24.04.2021 22:10
Obserwuj nas na Google

Jesteśmy po szczycie trzeciej fali COVID-19, ale w dalszym ciągu jest dużo zakażeń i zgonów. Spodziewamy się, że wraz z ociepleniem aury powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku i nowych przypadków będzie mniej - mówi wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

maseczki obowiązkowe w grupie
fot. Wojtek Laski /East News

Prof. Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie była w sobotę gościem Polsat News. Ekspertka pytana o obecną sytuację epidemiczną oceniła, że Polska jest po szczycie trzeciej fali. "Nie powinniśmy jeszcze jednak być z tego powodu szczególnie zadowoleni. W dalszym ciągu mamy wysoką liczbę zakażeń i tragiczną liczbę zgonów" – powiedziała.

Profesor wyraziła przekonanie, że prawdopodobnie z początkiem czerwca będzie w Polsce spadek liczby nowych przypadków do poziomu kilku tysięcy. Wyjaśniła, że prognozy takie ma wrocławska grupa MOCOS (Modelling Coronavirus Spread), zajmująca się modelowaniem matematycznym w medycynie i biologii.

Ekspert: jesteśmy po szczycie trzeciej fali, ale wciąż jest dużo zakażeń i zgonów

"Sytuacja jest oczywiście zmienna w zależności od regionu świata. W tej chwili obserwujemy tragiczną sytuację w Indiach" – wskazała.

Szuster-Ciesielska pytana o to, gdzie dochodzi najczęściej do zakażeń koronawirusem, odpowiedziała, że wszędzie tam, gdzie są większe skupiska ludzi w zamkniętych, niewietrzonych pomieszczeniach.

Redakcja poleca

"Spodziewamy się, że wraz z ociepleniem aury (…) powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy na wiosnę i w lecie była mniejsza liczba zakażeń" – powiedziała.

Maseczki obowiązkowe na świeżym powietrzu? "Gdy jesteśmy sami, nie są potrzebne"

Odnosząc się zaś do kwestii, czy maseczki powinny być obowiązkowe na zewnątrz, stwierdziła, że wszędzie tam, gdzie jesteśmy w grupie – na przystanku, przejściu – lepiej profilaktycznie mieć maseczkę.

"Natomiast, gdy jesteśmy sami w parku, gdy jedziemy na rowerze, gdy wędrujemy w górach, gdy idziemy wieczorem na spacer z psem i nikogo nie ma w okolicy, to maseczkę można zdjąć" – powiedziała. "Wirus przeskakuje z człowieka na człowieka, więc jeśli jesteśmy sami, to maseczka nie jest potrzebna" – dodała.

Ekspertka oceniła, że "prawdopodobnie latem, w czerwcu, a może nawet w maju, zależnie od decyzji rządowych, na zewnątrz będzie można zdjąć maseczki, z wyłączeniem większych zgromadzeń ludzi".

RadioZET.pl/ polsatnews.pl/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET