Panika w aptekach. Polacy wykupują tabletki z jodkiem potasu. "Przychodzą i ciągle pytają"
Tabletki z jodkiem potasu, zabezpieczone na wypadek ewentualnego skażenia radioaktywnego, są już u przedstawicieli władz samorządowych. Rząd zapewnia, że nie ma zagrożenia, tymczasem ludzie zaczynają panikować. Preparat znika z aptek. Kupują go nawet osoby, które nie powinny go zażywać - informuje "Gazeta Wyborcza".
Decyzja o dystrybucji tabletek jodku potasu w Polsce została podjęta, na wypadek gdyby w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej w wyniku ataku Rosjan doszło do uszkodzenia reaktora. W ubiegłym tygodniu wiceszef MSWiA Błażej Poboży, odpowiadając w Sejmie na pytania posłów, zapewnił, że działania te mają charakter prewencyjny. Poinformował, że tabletki "znajdują się u włodarzy samorządowych".
Wcześniej Błażej Poboży tłumaczył w Radiu ZET, jak należy przyjąć tabletkę z jodkiem potasu. - Ważne, by od 24 godzin przed planowaną ekspozycją na promieniowanie radioaktywne, do 2 godzin po rozpoczęciu ekspozycji, gdy chmura radioaktywna byłaby nad nami – należy przyjąć tabletkę w ramach profilaktyki jodowej – wyjaśnił gość Bogdana Rymanowskiego.
Polacy wykupują tabletki z jodkiem potasu. "Niektórzy to by chcieli jak dla armii"
Do województwa małopolskiego w ubiegłym tygodniu trafiło ponad 5,3 mln tabletek z jodkiem potasu - informuje lokalna "Gazeta Wyborcza". W Krakowie będą one dostępne w 186 punktach, m.in. szkołach, przedszkolach czy punktach wyborczych. Mieszkańcy będą mieli do nich dostęp, dopiero gdy pojawi się rzeczywiste ryzyko skażenia.
- Oczywiście wszystkie służby są w kontakcie z MSWiA i z Państwową Agencją Atomistyki. Otrzymujemy informacje, czy i w jaki sposób chmura radiacyjna mogłaby przemieszczać się nad Polskę - powiedział wojewoda małopolski Łukasz Kmita. I dodał, że tabletek dla nikogo nie zabraknie.
Tymczasem w aptekach już czuć panikę. - Pani, ludzie powariowali. Ludzie przychodzą i ciągle pytają o jodek potasu. Ale nie ma go w aptekach, nie ma go też w hurtowniach - mówiła "GW" właścicielka jednej z takich placówek na obrzeżach Krakowa.
Jodek potasu chroni nas przede wszystkim przed chorobami nowotworowymi, będącymi konsekwencjami promieniowania, głównie, jeśli chodzi o tarczycę. Nie można go jednak zażywać profilaktycznie. Nie wszyscy też mogą przyjmować ten specyfik.
Zobacz także: Nie każdy powinien przyjąć jodek potasu. Te osoby muszą uważać
- Miałem pacjenta, który chciał kupić sobie jodek potasu. Ten pan ma 70 lat. Tłumaczyłem mu, że w jego wieku jodek potasu nie jest wskazany, że on nie powinien go przyjmować, ale pan się oburzył, że to dyskryminacja. Skarżył, że starszych ludzi traktuje się gorzej, że władze i lekarze skazują ich na śmierć - opowiadał jeden z lekarzy.
- Niektórzy to by chcieli jak dla armii kupować, a jak pytam, po co im to, to mówią "na wszelki wypadek, żeby mieć" - relacjonował lekarz rodzinny z Krakowa.
RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET